Jak błyskawice przeszły tysiące plotek o gangu transplantacyjnym w Bieszczadach...
Oto jakie udało mi się zasłyszeć:
- facet z Beska bez nerki
- facet z Zagórza bez wnętrzności i bez kończyn
- babka znaleziona gdzieś nad zalewem
- para nastolatków (chłopak i dziewczyna),
Najśmieszniejsze było to że rozpowszechniały te plotki osoby całkiem kompetentne...
Ponoć plotki doszły do stolycy i mocny opieprz dostała terenowa struktura MSWiA (być może to też jest plotka)...

ps.: "...Darujcie, to już ballady kres!"