dodajmy może, iż ABC to sieć, a nie pojedyńczy sklep, dla jasności, logistyka, koszty transportu, tak istotne, etc![]()
Sądzę, że skoro właściciel sklepu chce obsługiwać kogoś poza kolejnością to powinien mieć takie prawo, obojętne czy będą to mieszkańcy Wetliny, czy np. łysi. Czy to jest mądre działanie to jest już zupełnie inna sprawa.
Pozdrawiam.
Nie znam zasad rzadzacych siecia ABC ale kazda taka siec ma wewnetrzne zasady dotyczace jakosci obslugi klienta, wiec traktuje ta kartke bardziej jako zart. Zreszta Wetlina liczy moze 1000 stalych mieszkancow a nie spotkalem sie z sytuacja zeby wszyscy przychodzili do sklepu na raz. zreszta bede tam na sylwstra wiec sie przekonam
:)
Ta informacja jest w sumie dość ..... no można zrozumieć intencje właściciela .
Osiem lat temu wszedłem do pewnego (wcale nie małego sklepu - fakt że na Słowacji) i pierwsze co "rzuciło" mi się w oczy była "tablica" informacyjna (jak gablotka ) ,na niej kilka fotek takich jak do legitymacji i napis - Kradli u nas .
Pozdrawiam PF
Wracając do obozu koncentracyjnego dla pedofili w Smolniku - małe sprostowanie... będzie tam kolejna masarnia.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/310646454
W Bieszczadach powstanie hodowla danieli
W Smolniku nad Sanem miał powstać kompleks wypoczynkowy, a na rzece - elektrownia wodna. Zamiast tego będzie hodowla danieli.
Wkrótce w Bieszczadach powstanie kolejna hodowla danieli. (Fot. Norbert Ziętal) PRZECZYTAJ WIĘCEJ
Jedynka z 2 grudnia 2008
2-12-2008
Prawie 200 hektarów prywatnych gruntów jest już ogrodzone. To kolejna tego typu inwestycja w Bieszczadach.
Ziemię w Smolniku kupił przedsiębiorca spoza gminy Lutowiska. Musiał zrezygnować z planów ośrodka dla turystów, bo gminny plan zagospodarowania tego rejonu nie przewidywał takich inwestycji. W dodatku teren położony jest w Parku Krajobrazowym Doliny Sanu, gdzie zabronione jest piętrzenie wody na naturalnych ciekach. Dlatego elektrowni wodnej też nie będzie.
Z pożytkiem dla natury
- Nabywca gruntów pogodził się z ograniczeniami i postanowił wyłożyć pieniądze na hodowlę danieli - mówi Małgorzata Rypyst z Urzędu Gminy w Lutowiskach. - Nieruchomość jest przygotowywana do hodowli, ale nie wiem, kiedy za ogrodzeniem pojawią się zwierzęta. Nie mamy kontaktu telefonicznego z właścicielem.
Były obawy, czy inwestor nie wybuduje sobie domu w bezpośrednim sąsiedztwie zabytkowej cerkwi, ale i to udało się załatwić.
- Ten obszar wyłączony jest z zabudowy - informuje Małgorzata Rypyst. - Budynki powstają nieco dalej, będą dobrze wkomponowane w bieszczadzki krajobraz.
promocja
Unia za danielami
Do hodowli danieli chętnie dopłaca Unia Europejska. W latach 2004-2006 farmerzy mogli otrzymać nawet 65 procent dofinansowania. Nowe programy unijne do 2013 roku stwarzają jeszcze większe możliwości pozyskiwania pieniędzy.Opłacalny biznes
Hodowla danieli staje się w Bieszczadach coraz popularniejsza. Zwierzęta pasą się już w kilku gospodarstwach, a ich życie można podglądać z okien samochodu, np. w Żłobku koło Czarnej.
- To dobry interes, a zarazem atrakcja turystyczna - twierdzi Mariusz Tworek, doświadczony hodowca danieli z Przynotecka w województwie lubuskim. - Te zwierzęta nie są wymagające, z powodzeniem mogą paść się na słabych glebach, a w Europie rośnie popyt na ich delikatne i zdrowe mięso.
Krzysztof Potaczała
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)