Kutia zrobiona. Wygląda apetycznie. Jeszcze nie próbowałem. Niech się przegryzie jak podpowiedziała mi Joanna.
Pozdrawiam
Kutia zrobiona. Wygląda apetycznie. Jeszcze nie próbowałem. Niech się przegryzie jak podpowiedziała mi Joanna.
Pozdrawiam
bertrand236
Nie wiem jak powinna smakować prawdziwa kutia....
Powiem jedno: Ta, co zrobiliśmy razem z Barnabą jest SUPER. Dzięki wszystkim, co przesłali przepis.
Pozdrawiam
bertrand236
[quote=bertrand236;37521]Nie wiem jak powinna smakować prawdziwa kutia..
Pszenica na kutię to pszenica - "łuskana". kiedyś sypało się pszenicę do worka i tłukło o glebę jak cepem, otręby zdmuchiwał wiatr, albo zenergetyzowany dmuch tłuczącego.
Zwyczajowo (dzisiaj nieekonomicznie) przed spożyciem był mały rzut kutii
na powałę - jak "przylgła" - dobra. Ja osobiście wolę trochę rzadszą i letnią.
Jadam od dziecka i uwielbiam. Przepis znam od kiedy moja pamięć sięga.
Pozdrawiam
Parnićku, my jsme s Tebou,
neopustime Te,
nikdy Te nezradime,
bo my Ti verime!
jak dziś pamietam jak Klopsik dwa lata temu na sylwka wyciągnął z plecaka.... No coś super po prostu!!!!
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)