Od wielu lat zamiast tradycyjnego makowca u nas w domu piekę tort makowy. Jest bardziej atrakcyjny od makowca. Z ciekawostek powielanych "za babcią" są śliżyki.
Smacznego
Długi
Od wielu lat zamiast tradycyjnego makowca u nas w domu piekę tort makowy. Jest bardziej atrakcyjny od makowca. Z ciekawostek powielanych "za babcią" są śliżyki.
Smacznego
Długi
jak dziś pamietam jak Klopsik dwa lata temu na sylwka wyciągnął z plecaka.... No coś super po prostu!!!!
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Hej:)
Ja w tym roku Wigilię razy 2 wchłonę;> U moich Rodziców dość tradycyjna:
- barszczyk z grzybami
- śledzik w cebuli
- pewnie ze trzy odmiany karpika, a może miast jednej z nich jakiś szczupaczek
- pierożki z kapustą i grzybami - dla mnie to danie dnia oraz
- kluchy z makiem, rodzynami i miodem, a do popicia
- kompot z owoców suszonych
U Czarta - wielka niespodzianka, wedle tradycji krakowsko-beskidzkiej będzie, ale już mi ślina z gęby cieknie...
Do wszystkiego sporo kolęd.
Pozdrawiam,
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Właśnie upiekłem i spróbowałem po raz pierwszy dziwnego kulebiaka,ale to w ramach próby-na Wielkanoc :)
Pozdrav
Ja w ramach tradycji ćwiczę piernika.... No co jak co, ale żaden zapach chyba tak mi się nie kojarzy ze świętami jak zapach korzennych przypraw ... no i może jeszcze świerku
..... Kutia oczywiście będzie jak co roku...ale u nas taka mocniejsza .... rzec by można , że zakrapiana...
....
życzę wszystkim nieba na podniebieniu.....
Prawdziwa przyjaźń przychodzi wówczas, gdy cisza między dwojgiem ludzi nie jest męcząca....
Wieczerzę wigilijną będziemy w tym roku spożywać u nas. Moja mama przygotowuje makiełki.
bertrand236
...a mnie wypadło pojedyńczo..wiec biorę psa i wigiliuję w Lesie przy ogniu... niedźwiedziowie przy stole i śnieg pod obrusem...
Na wigilijną ... właśnie pichcimy :pstrągi, sandacze , lipienie .
Tak skromnie w tym roku bom był "niesprawny" wędkarsko przez jakiś czas , A kiedyś ,kiedyś .... bywały i inne jak: certy ,świnki .... nawet rapa (ale tylko raz ..)
Ja z bratem to "musimy" zapewnić tylko ryby (takie z rzeki ......smakują inaczej), karp - zawsze jest kupowany
Pozdrawiam PF
ps rybę jadam w zasadzie tylko w Te święta (mus) , co innego mnie .... nęci
Lepiej późno, niż wcale - w zeszłym roku obiecałem fotki kutii z mlekiem, co teraz czynię (sorry za jakość). Pozostałe składniki raczej tradycyjne: mielony mak, łuskana moczona pszenica, miód, rodzynki, orzechy włoskie, laskowe, migdały - baardzo słodka. Taka kutia była niegdyś w niejednym domu w Komańczy; pewnie i teraz też jest. Minus jest taki że ze względu na mleko trzeba ją trzymać w lodówce lub na dworze i pewnie krócej niż tradycyjną można przechowywać. Plus taki że podawana jest siłą rzeczy bardzo zimna co czyni ją doskonałym deserem po (prze)jedzeniu.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)