No nie widziałaś, boście wówczas wszyscy dogorywali w barze:P A my z Ewą i Jaro przeżyliśmy prześwietne chwile na pkcie widokowym przy drodze na Hulskie:D
Tam nie wystarczy zjawić się dowolnego dnia o dowolnej porze. Tam trzeba być WTEDY:) I wiem, że to się tam powtarza. Ktoś mi to powiedział. Powtarza się zawsze w drugiej połowie maja... No ale stop. Cisza przedwyborcza:)
Pozdrawiam Zabieszczadzonych,
Derty



Odpowiedz z cytatem