Pozwólcie iż wypowiem swoje zdanie w kwestii „Sękowca „ .
Bardzo lubię to miejsce i chętnie się tam zatrzymuje , tym niemniej
nie zgadzam się że jest to wspaniałe miejsce na KIMB .
Podaliście argumenty za pozwólcie iż ja podam przeciw , ponieważ stanowczo popieram Matyldę ( propozycja Zagrody w Smolniku) pozwolę sobie pobieżnie porównać te dwa miejsca . Z góry zaznaczam iż moje porównanie jest tendencyjne .
A wiec :
1 . Zasadnicza kwestia miejsce głównych obrad –
Sękowiec – mała knajpka z trudem mieszcząca około 20osób, co przy większej ilości osób stwarza konieczność wykwaterowania części uczestników na powietrze gdzie narażeni są na deszcze , wiatry i inne upierdliwości ( jak i również nie sprzyja to integracji ) , brak możliwości zakupu pokarmu w postaci stałej ( ponoć jest mrożona pizza ) co z kolei stwarza konieczność rozpalenia ogniska ( kiełbaski) co znów uzależnione jest od pogody .
Zagroda – lokal z pewnością pomieści około 50 osób , w centrum grill gdzie można usmażyć kiełbachę i się ogrzać , głodni i wygodni mogą sobie zamówić jadło w wielu atrakcyjnych i bardzo smacznych postaciach , w razie upałów ( różnie to bywa ) można obrady przenieść na powietrze gdzie zapewniona jest cała niezbędna ku temu infrastruktura .

2 Zakwaterowanie
Sękowiec – domki w tym 4 szt. posiadające kominki ( w tym 2 domki po 4 osoby i 2 chyba po jakies 8-10 osób ) pozostałe domki bez ogrzewania – zrobione prawdopodobnie z dykty , nieszczelne i zimne o czym wiedza ci co w nich nocowali ( ponoć są w nich myszy – tak słyszałam ) .
Domki rozproszone co również nie sprzyja konsolidacji i integracji uczestników .
Zagroda – jeden obiekt w nim oddzielne pokoje 2 do 4 osób na oko pomieści około 30 +- 40 osób – ciepło , wspólne łazienki , dla lubiących warunki spartańskie i nie mających dużych wymagań – kazamaty ( 15m dalej ) gdzie za niewielkie pieniądze także można wynająć łóżko ( kolejne 10-12 osób )


To z grubsza tyle należy chyba jeszcze wspomnieć iż w Zagrodzie dzięki takiej a nie innej organizacji miejsca rano
jest możliwość wspólnego zjedzenia śniadania ( leniwym Henio zrobi taniutko jajecznice ) , kto ma ochotę siedzi sobie przy piwku , kawie czy herbacie- nie ma takiego rozproszenia uczestników jak w Sękowcu .
Z cech wspólnych to praktycznie jednakowa odległość do sklepu i możliwość rozbicia namiotu .
Derty wspomina o zaglądaniu w gary przez obcych przybyszów , również takiego zagrożenia nie widzę w Zagrodzie .
Jedyny argument z którym się muszę zgodzić odnośnie Sękowca to – lepsza baza wypadowa na szlaki , przy czym nie widzę możliwości biernego spędzania ( tracenia) czasu zarówno w Sękowcu jak i w Zagrodzie w Smolniku

Uf odbiło mi chyba że tak się rozpisałam . Wspominam sobie zeszło roczny KIMB no i tak mnie naszło . Wspominam i tęsknie za tymi chwilami , za wami kochani biesołazi i obojętnie gdzie by nie było przybędę ( a Matylda niech już zacznie dni odliczać )

Serdecznie pozdrawiam

P.S
Jorgusiu prosimy o ankietę