Informacje p. Rutkowskiej i p. Stoła mogą byc zajmujące dla historyka zbrodni czy dla psychiatry,ale nie mówia o problemie. Problemie zbrodni ogladanych przez ludzi,przez swiadków. A na Ukrainie wieszano ludzi i dzieci na drzewach i owijano drutem. Nie wolno wrzucać swiadectw i relacji swiadków do głebokich studni niepamieci z powodów chwilowej potrzeby politycznej. Dlaczego o Katyniu ludzie mają mówić zawsze,a o problemie ludzi-szatanów na Ukrainie - nigdy? A idzie również o szatanów politycznych.
Na cytowanej stronie Soc.Culture mówi się pobłażliwie o "Pomniku depresji" pod koniec wywodów.
W "Rzeczypospolitej" sensacje o doktorze Luniewskim i wywody o szalonej Cygance i sądowych zdjęciach. Mające udowodnić,ze TAKIEJ i TEJ zbrodni nie było?
Ciekawe,jak silne jest" lobby za wszelka cenę" przeciwko pomnikowi.
W rzeczy samej idzie o FAKTY TAKICH ZBRODNI. I nie wolno odmawiać artyscie inspiracji artystycznej. Własnej wizji tego co było. BYLO!


Odpowiedz z cytatem