
Zamieszczone przez
jacob.p.pantz
1) Czy tak trudno byłoby okazać naszą ewentualną wyższość moralną i kulturową przebaczaniem i zasypywaniem podziałów (choćby nawet bez wzajemności), miast dopominania się od wszystkich wokół przyznania, jacy to wobec nas winni ?
Przebaczenie to AKT WOLI, który następuje po poprzedzającym go AKCIE WOLI jakim jest PROŚBA O PRZEBACZENIE. Jeśli nikt Cię o nic nie prosi, to komu i co właściwie chcesz okazać (jaką wyższość moralną) i (jeśli do niczego się nie poczuwa) to co chcesz mu przebaczyć ? Czy nie wiesz, że takie łatwe przebaczanie bez AKTU SKRUCHY jakim jest PROŚBA, jest niczym innym jak DEMORALIZACJĄ ? Jest AMORALNE.
2) Czy tak trudno byłoby pozostawić liczenie mogił historykom?
Znane jest Ci określenie "kłamstwo wołyńskie" ?
Jest skutkiem niczego innego jak "liczenia mogił" właśnie przez historyków.
3) Czy tak trudno byłoby zrozumieć szukanie tradycji niepodległościowych
przez naród o krótkiej nowożytnej państwowości, nawet tam, gdzie nam akurat to nie pasuje?
Tak, trudno mi zrozumieć. Nie potrafię nie myśleć o metodach "bohaterów" ich walki niepodległościowej. Watpię czy kiedykolwiek zrozumiem akceptację takiego barbarzyństwa wtedy i akceptację ówczesnego barbarzyństwa dziś, bez względu na cel jaki temu przyświecał.
5) Wątek ten długo ignorowałem, ale milczenie zbyt częste brane bywa za aprobatę. Zbyt dużo tu treści mi obcych, zbyt mało wobec nich sprzeciwu.
Wzruszające... takie wzniosłe...
Tak, milczenie niewątpliwie jest naganne, brak sprzeciwu to już zupełny upadek... Ale jest szansa na sprzeciw. W Darfurze głodem zabijany jest kolejny milion, a Chiny urządzają właśnie "dożynki" Tybetańczykom. Proponuję tym razem nie wzniosłe/protestujące klikanie w klawiaturę, ale jakiś czyn. No chyba, że kilka kliknięć wystarczy do poprawy samopoczucia...
Kuba