Panslawizm mógłby byc dzisiaj cviekawym eksperymentem,nie ten carski,ale humanistow rosyjskich. Bylby zapewne inny od paneuropeizmu w wydaniu XIX wieku,czy pangermanizmu w rozumieniu rasistow. Czż zresztą nie byli rasistami Anglicy,Niemcy Wilhelma (i wcześniejsi),kolonizatorzy XIX i XX wieku,kulturtraegerzy hiszpańscy,portugalscy,włoscy,japońscy,koscieln i. Zatem nie jako historia pisana przez cara,ochranę,rusofilów,ale naturalne dązenia etniczne,kulturowe i polityczne. Co do ekspansji Rosji w przeszlosci,to bywala wymszona: wywalczenie dostepu do morza (Pribaltyka i krzyżactwo,ekspansja katolicyzmu przeciw prawoslawiu, ekspansja ludow mongolskich i tatarskich, wola scalenia panstwa etc. Historia sie powtarxza,ale nie tak samo. Zwiazek Slowianski mógłby byc potęznym czynnikiem historycznego postepu,
Carska ekspansja nie byla gorsza od angielskiej,francuskiej,japonskiej,niemieckiej,his zpanskiej,portugalskiej i opieralaie na okrutnych podbojach i eksploatacji niewolniczej.
Starą-nową ideą Zachodu jest podział Rosji i opanowanie jej bogactw.Przy ew.powodzeniu tego planu samostijna Ukraina bylaby prawie sześćdziesięciomilionowym panstwem nacjonalistycznym z ostrymi pretensjami terytorialnymi wobec Polski i głęboka pamiecią dziel polskich panów w przeszłosci.Juz przedwojenna Polska miała wielkie trudnosci w panowaniu nad podziemnym nurtem nacjonalistycznym Ukraincow. Brak rosyjskich cugli bylby tragiczny.
Co zlego w tym,ze mówię o Rusinach Kijowa,Nowogrodu i Moskwy? Przeciez to jest etniczny fakt,notowany np w przpypadku Polan wschodnich.Piekny tedy byłby widok z masowo stawianymi niezawislego państwa z niezliczonymi pomnikami Bandery i jego wodzow,co zaczyna sie juz dzisiaj. Polacy nier powinni majstrowac przy Ukrainie,sa zbyt slabi,slabsi niz byl Piłsudski!Polska polityka wobec Ukrainy jest infantylna i zyczeniowa.Tu nie sa Polacy zgodni z Ukraińcami nawet w jednej kwestii Cmentarza Orląt. Niemowię o podrecznikach.Nacjonalistyczna Ukraina jest niebezpieczna,a mając z taką do czynienia,ZAchód gotow poswiecic interes Polski dla dobrych związkow z tymm panstwem jako wrogiem Rosji,oslabiającym Rosję.Nie ma co do tego zludzeń. Znane są poglądy Zachodu: Ukraina w NATO idacym na Wschód,ale W UE miejsca dla niej nie ma.Trzeba jakos kontrolować ten magazyn prochu!
Ukraina doskonale pamieta katolicka próbę zniszczenia tam prawoslawia,z pomocą Polski i przemoc wobec prawoslawia załawoja-Skladkowskiego i jego wojewodow
Wspolna Europa to ladnie przetasowany domek z kart,mily,ale,niestety,rozleci się przy następnym historycznym rozdaniu.Zaden żandarm nie utrzymaswiatowego porzadku zbyt dlugo (historiasię nie skonczyła,jak chcial Fukuyama) a wojenne frustracje swiata rosną.Dzieci lubia mie duzo zasbawek i lubia ich uzywać,zwlaszcza,jesli sa wojskowymi. "Wojna - jak mawial stary Clausewitz -jest dalszym ciagiem polityki prowadzonej przez wojskowych".
Kto chce,niech wierzy w trwalosc instytucji europejskich.Polityka regionalna zawsze popelniała te same bledy,a polityka światowa zawsze idzie od wojny do wojny. "Wojna jest zdrowa zasadą puszczania krwi" -mmawiano. To się nie zmienilo.
Panslawizm jako idea wspołpracy kontynentalnej,to bylo wczoraj,a dzis mamy do czynienia zpanglobalizmem.
Jesli ktos chce miec klopot z Ukrainą,to niech to nie bedzie Polska,ktora zbyt wiele zawinila!
Wyobraźmy sobie wielki teatr,w ktorym wszystkie loże i rzedy zajęte przez obcych,a polski balet tańczy Halkę - w gaciach.
Być moze przerysowuje sytuację.Naturalnie Twoje poglądy,Seba,szanuje.
Tak czy owak wolę Ukrainę pod wpływem Rosji i twierdze,ze panslawizm jako ideaa pokojowej wspołpracy,to nie jest głupie. W XVII wieku marzyl o tym bałkanski poeta ,.Gundulić. Swoje marzenia kiepsko jednak kierowal: do króla Władysława IV,gdy Polska akurat ginęła z winy i woli fatalnych sojusznikow i z powodu utraty Ukrainy z wlasnej,nieuświadomionej i egoistycznej woli,
Pozdrawiam.


Odpowiedz z cytatem