Masz rację,Davson! Recepty nie ma,zwłaszcza na niszczącą lawę,lecz czesto możnaby zmienic jej kierunek. Każda dyskusja moze wnosic pozytywne elementy,byle nie ządac zbyt wiele,zwłaszcza .Historia i polityka wymagają cierpliwosci i dalekowzrocznosci oraz wiedzy,co mozna zdobyć,a co,na razie,nie. Ja powtórzę koledze thaiskiemu moj pogląd.Nie ma miejsca na flirt z Juszczenką i nikt nie powinien liczyć na milość Tryzuba. I dodam jeszcze coś,co doprowadzi wielu moich rodaków do białej gorączki: trzeba zbudować madrą polityke wschodnia i nie jest to trudne dla politykow,a nie awanturnikow walących się po pyskach jak w spelunce. Związek,moim zdaniem,Ukrainy z Rosją,to nasz,NASZ interes. Zatem polityka polska winna byc prorosyjska. Wbrew interesom geostrategicznym Zachodu i NATO. Zostawmy w spokoju przyczyny ale i skutki Rady Perejesławskiej!
Naturalnie dobrosasiedzka polityka jak najbardziej,byle nie "boso ale w ostrogach" do mocarstwowosci krajowej.Dziecinnych kombinacji Kwaśniewskich i przerożnych żałosnych Fotyg(te ostrogi na bosaka to za Stasiukiem,o ile mnie pamiec nie myli).

Pozdrawiam,




Pozdrawiam.