Tak sobie pomyślałem nad problemem banderyzmu: jezeli we Włoszech istnieje ruch rehabilitacji Mussoliniego, chorwacki kat,biskup Stepinać ma iść na watykańskie ołtarze,choć jego franciszkanie wymordowali nie gorzej niż UPA ponad l milion ludzi i tortury znali nie gorsze w tym samym czasie,kiedy część Hiszpanów wciąz uznaje Franco za obrońcę cywilizacji (zwłaszcza katolicyzm),a w Niemczech rosnie w silę nazizm i może ktoś przygotowuje juz jakiś pomnik Hitlera na przyszłość,w końcu część Niemców wierzy,że byl obrońcą cywilizacji,to czemu przyjaciel hitlerowców i faszysta Bandera nie ma miec pomnika na "zaprzyjaźnionej Ukrainie"? Pewnie to logika historii. Jeden z prezydentow USA powiedział o łajdackich bananowych dyktatorach na zarzut,że to łajdacy (powiedział S...syny): tak,ale to są nasi łajdacy...No i Pius XI i Pius XII tak byli zachwyceni hitleryzmem... O,tempora.o mores...