Strona 23 z 33 PierwszyPierwszy ... 13 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 221 do 230 z 330

Wątek: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Baty?

  1. #221
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat

    Cytat Zamieszczone przez Juraj Zobacz posta
    Nie dziwię ci się,Wojtek. Z rzeczywistością UPA nie ma żadnej zgody i żadnego pojednania. Równie dobrze można by jednać się z Niemcami Hitlera i ich "osiagnięciami"podczas II wojny światowej. Nie moze byc zgody z "partyzantami" UPA. To były bestie. W l945 odrywano od mam naszcvh żołnierzyków,by prowadzili wojnę po wojnie,w Bieszczadach. Po l989 uznano ich,w Polsce,za komunistycznych zbrodniarzy .odebrano im emerytury i uprawnienia kombatanckie. Tak nagrodziła ich nowa ojczyzna,zachwycona wyczynami UPA.Tak nagrodzili nędzni,glupi politykierzy. To nie my musimy się tu zmieniać. Kijów winien potępić UPA raz na zawsze.Kropka.A Polacy,którzy walczyli w naszych pięknych Bieszczadach,winni zostac przywróceni do wszystkich honorów.

    Z nacjonalizmem faszystowskim nie moze byc pojednania.Kościół moze wybaczać zbrodnie,bo sam popełnił ich bez liku. Uczciwym ludziom jest dużo trudniej.Przeszkadza mroczny cień pomnika Bandery,
    W sumie zgadzam się z Tobą i masz duzo racji. Niestety nasz (jako kraju) punkt widzenia jest inny niż Ukraińców i raczej nieprędko się to zmieni. Dla nas bohaterami jest AK bo walczylo o niepodległą ojczyznę, a dla nich bohaterami jest UPA bo walczyła z lachami o "samostijnu Ukrajinu". Jakże różne były środki zastosowane do osiągnięcia celu to każdy wie. 27 Wołyńska Dywizja AK też ma swoje za paznokciami, ale to nie my zaczelismy a i liczba okrutnych rzezi jakby niewspółmierna do działań AK.
    Ja w kazdym bądź razie nie odmawiam Ukraińcom czczenia swoich "bohaterów" choć ja ich "bohaterskość" widzę nieco inaczej niż oni sami.
    Byc może przychodzi mi to za łatwo, ponieważ na własnej rodzinie nie doświadczyłem żadnych cierpień ze strony UPA (nie mylić z Ukraińcami). Nie kazdy Ukrainiec to czciciel UPA.
    http://www.doczu.pl

  2. #222

    Domyślnie Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat

    Cytat Zamieszczone przez Doczu Zobacz posta
    Ja nie dotrwalem do końca, a już chyba ze 4 razy podchodziłem do tego filmu.
    Nie dziwię Ci się. W filmie występują dłużyzny w radzieckim stylu: Stirlitz siedzi i myśli. To zniechęca. Przyznaję się, że nie obejrzałem go scena za sceną. Przewijałem fragmenty, traciłem akcję, więc musiałem się cofać do ostatnio oglądanej sceny itp itp. Obejrzałem go tą metodą w całości. Z trudem, ale jednak dobrnąłem do końca. Więc tak wyglądało moje oglądanie. Szczerze powiem, że z wielką ulgą powitałem napisy końcowe ...

    Ciekawa jest informacja zawarta w napisach początkowych. W produkcji brało udział Ministerstwo Obrony Ukrainy

  3. #223
    Ekspert Roku 2008 Awatar Jabol
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Stamtąd
    Postów
    1,096

    Domyślnie Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat

    Ja obejrzałem ten film na raty... inaczej się nie dało. Diełoczki ładne tam grały... A reszta? Trąci kaszaną...
    Chyba żaden z twórców filmu nigdy nie był w wojsku, a jesli był to nie miał pojęcia o taktyce. Sceny batalistyczne beznadziejne (atak "kupą" strzelanie sobie nawzajem za uszami i chyba w plecy chyba też ) , umundurowanie "poljaków" karykaturalne (rogatywki jak cylindry )... zasadzka na Niemców ( sojuszników bili fałszywce jedne )w pierwszych scenach ukazuje wermacht jako debili którzy dziwnym cudem podbili Europę - zero instynktu, zero wyszkolenia. Jak w czterech pancernych... I to chyba ta półka dla tego fylmu.
    http://www.gcnowiny.pl/apps/pbcs.dll...NOSCI/71016014 <---coś jeszcze w temacie ....
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    ...jeno być niewidzialny jak Ten co mnie stworzył

  4. #224
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Żaholecki las
    Postów
    454

    Domyślnie Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat

    Czytam czytam i oczom nie wierze mysle ze calos mozna okreslic przyslowiem "Na pohybel skurwysynom" a reszcie slava

  5. #225
    Bieszczadnik
    Na forum od
    03.2007
    Rodem z
    Ostatnie zachodnie miasto na wschodzie
    Postów
    62

    Domyślnie Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat

    Cytat Zamieszczone przez Doczu Zobacz posta
    Tak jednostronnego przedstawienia sytuacji nie było chyba nawet w "Ogniomistrzu Kaleniu" czy "Wilczych Echach".
    Przeciez Wilcze Echa to rozgrywka miedzy bylym oficerem WOPU a MO zlozona z przesiedlencow z Ziem Odzyskanych. Postac Lycara drugoplanowa to jedyny akcent UPA w filmie ?
    th

  6. #226
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat

    Cytat Zamieszczone przez thaiski Zobacz posta
    Przeciez Wilcze Echa to rozgrywka miedzy bylym oficerem WOPU a MO zlozona z przesiedlencow z Ziem Odzyskanych. Postac Lycara drugoplanowa to jedyny akcent UPA w filmie ?
    No jakby nie patrzał wątek UPA przewija sie niemal przez cały film. A to na poczatku filmu wtręt o tym jak to jest po "zlikwidowaniu band", a to pojawia się bunkier w którym przetrzymują upowca itd itp.
    Może przykład nie był jaklepszy ale poszedł niejako "z marszu"
    http://www.doczu.pl

  7. #227

    Domyślnie Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat

    Cytat Zamieszczone przez włóczykij Zobacz posta
    Witam
    65 rocznica stworzenia UPA i odsłonięcie pomnika Bandery:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...8,4573596.html
    http://wiadomosci.onet.pl/1621346,12,item.html
    Wybiera się ktoś, aby wiązanką kwiatów uczcić heroiw?
    Pozdrawiam.
    c.d.
    http://wiadomosci.onet.pl/1623514,11,item.html
    "Nasz Dziennik": Pięć tysięcy Ukraińców wyszło w niedzielę na ulice Kijowa, domagając się przyznania praw kombatanckich członkom Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
    Gloryfikacja zbrodniczej formacji odpowiedzialnej za masakrę Polaków na Wołyniu odbywa się przy pełnym poparciu ukraińskich władz spod znaku "pomarańczowej koalicji", które nie ustają w tworzeniu kultu UPA oraz rehabilitacji jej członków. Przekonywanie w tej sytuacji do idei polsko-ukraińskiego pojednania wydaje się nieporozumieniem - podkreśla gazeta.
    Jednym z czołowych punktów obchodów 65. rocznicy powstania UPA było odsłonięcie we Lwowie pomnika Stepana Bandery - symbolu upowskiego ludobójstwa na wołyńskich Polakach. "Nasz Dziennik" przytacza opinię Ewy Siemaszko, autorki prac o ludobójstwie UPA na Wołyniu, której zdaniem przedsięwzięcia zmierzające do rehabilitacji członków OUN-UPA powinny dać do myślenia polskim politykom, którzy nie ustają w wysiłkach na rzecz wprowadzenia Ukrainy do "europejskiej rodziny".

    A tu trochę fotek demonstrantów, w prostej linii spadkobierców OUN-UPA:
    http://mignews.com.ua/articles/275219.html




    http://www.myslpolska.org/?article=494
    Prawdziwa twarz nacjonalistów ukraińskich - rozmowa z dr. Adolfem Kondrackim, ukraińskim historykiem polskiego pochodzenia
    Szczególnie w tym roku, w 100-lecie urodzin watażki OUN-UPA Romana Szuchewycza zaktywizowali się skrajni nacjonaliści ukraińscy. Jak Pan odbiera to zjawisko rzeczywistości ukraińskiej, gdy zbrodniarzy próbuje się przedstawić jako bohaterów narodu ukraińskiego?

    - Na Ukrainie społeczeństwo jest podzielone w ocenie organizacji nacjonalistów ukraińskich OUN i jej zbrojnej formacji UPA. Dowódca UPA Roman Szuchewycz, którego pewne koła polityczne chcą uczynić bohaterem Ukrainy, zdaniem moim, jako historyka, jest zbrodniarzem odpowiedzialnym przede wszystkim za mordy na Polakach. Szuchewycz od samego początku okupacji hitlerowskiej Ukrainy ściśle współpracował z władzami niemieckimi i działał wg ich rozkazów. O tym świadczą dziesiątki dokumentów z archiwów, o których nagle na Ukrainie "zapomniano". Szuchewycz był hauptmannem Abwehry, a trzeba pamiętać, że hitlerowcy ludziom bez żadnych "zasług" takich stopni wojskowych nie nadawali, szczególnie Ukraińcom. Z dokumentów archiwalnych, którym trudno zaprzeczać, wiadomo, że Szuchewycz był organizatorem batalionów hitlerowskich "Nachtigal" i "Roland" na samym początku II wojny światowej. Teraz pewne koła polityczne i historyczne na Ukrainie tłumaczą, że to były bataliony ukraińskie.

    Niebagatelne "zasługi" Romana Szuchewycza miał w organizacji rzezi tysięcy niewinnych cywilnych Polaków w ramach czystek etnicznych OUN-UPA na Wołyniu i Galicji Wschodniej. W popularnym tygodniku ukraińskim "Dzerkało Tyżnia" (nr 24 z 23 czerwca 2007 roku) znany historyk ukraiński prof. Jurij Szapował przytacza, powołując na stronę internetową Partii Regionów Ukrainy, gdzie na podstawie oświadczeń Ukraińców opisano, jak w rocznicę pięciolecia UPA koledzy Szuchewycza podarowali mu pięć ściętych głów Polaków, które ten z uznaniem przyjął. I takiego "bohatera" prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko chce odznaczyć Orderem Bohatera Ukrainy?

    Czy jakieś materiały polskich historyków, które świadczą dokumentalnie o zbrodniach OUN-UPA docierają się na Ukrainę?

    - W tej chwili mogę powiedzieć o książkach Ukraińca z pochodzenia od lat zamieszkałego w Polsce, a teraz w Kanadzie - dr. Wiktora Poliszczuka, który bez żadnych emocji i na podstawie dokumentów archiwalnych pokazuje prawdziwą twarz nacjonalistów ukraińskich. Pierwsza książka Wiktora Poliszczuka "Gorzka Prawda" była wydana w 1996 roku w Doniecku a nie Kijowie.

    Niektórzy historycy ukraińscy, powiązani ideologicznie z OUN-UPA, zarzucają dr. Poliszczukowi brak profesjonalizmu i nastawienie komunistyczne w sprawie ujawnienia ciemnych stron historii nacjonalizmu ukraińskiego. Jak Pan, jako doktor nauk historycznych Ukrainy, ocenia jego prace?

    - Mnie specjalnie nie obchodzi światopogląd dr. Poliszczuka. Starałem się ocenić go wyłącznie jako historyka na podstawie przeczytanych uważnie książek jego autorstwa. Jest precyzyjnym badaczem historii i ideologii OUN-UPA. Trzeba być umiejętnym i fachowym historykiem, żeby przebadać tyle materiałów archiwalnych, jak to uczynił Wiktor Poliszczuk. Jest prawnikiem z wykształcenia, co mu pomaga w pracach dokumentalnych. Gdyby historycy ukraińscy tak starannie pracowali jak dr Poliszczuk, to wtedy byłoby mniej falsyfikacji historycznych. To także człowiek wysokiej kultury i moralności. I normalni Ukraińcy muszą być wdzięczni Wiktorowi Poliszczukowi za odwagę cywilną i ujawnieniu gorzkiej prawdy o zbrodniach OUN-UPA, a nie obrzucać go błotem.

    Ostatnio coraz wyraźniej można spostrzegać na Ukrainie, inspirowane przez prezydenta Juszczenkę, próby wybielenia za wszelką cenę zbrodniczej OUN-UPA. Czemu, zdaniem Pana, takie falsyfikacje historii mają służyć?

    - Mnie trudno teraz odpowiedzieć czemu to służy we współczesnych realiach. W krajach cywilizowanych skrajny nacjonalizm jest oceniany negatywnie. Na Ukrainie jest odwrotnie. Ale powróćmy do historii. Można zrozumieć (chociaż z trudem), że początkowo nacjonaliści ukraińscy współpracowali z Niemcami hitlerowskimi, aby zrzucić jarzmo komunizmu... Ale potem? W 1943 roku każdy normalny Ukrainiec zdawał sobie sprawę z antyludzkiej polityki Niemiec hitlerowskich. Dlaczego wtedy liderzy nacjonalistów ukraińskich powołali dywizję SS "Galizien"? I z tego trzeba wyciągać wnioski - jakiej sprawie służyli nacjonaliści ukraińscy i ich liderzy.

    Niedawno jeden z liderów ukraińskiej prawicy Jurij Kostenko powiedział, że gdyby nie OUN-UPA, to nie byłoby niepodległej Ukrainy. Czy takie stanowisko "państwotwórcze" jest normalne?

    - Nie będę się wypowiadał o normalności lub jej braku. Ale na Ukrainie, która na cały głos oświadcza, że jest częścią wspólnoty europejskiej - często brakuje kultury politycznej, tak z lewa, jak i prawa. Przecież niemożliwie jest, żeby w ciągu paru lat uczynić skok cywilizacyjny. Trzeba także pamiętać, że we wrześniu 1939 roku Ukraińcy na terenach II Rzeczypospolitej Polskiej witali "wyzwolicieli" Armii Czerwonej. Dopiero po tym, jak na tzw. Ukrainie Zachodniej NKWD zaczął represjonować tych samych Ukraińców, to tylko wtedy nacjonaliści OUN-Bandery zaczęli wrogo odnosić się do władz sowieckich.

    Czy gloryfikacja watażków OUN-UPA będzie służyła sprawie europejskiej integracji Ukrainy?

    - Myślę, że taka pozycja ukraińska nie zyska wielu sympatyków wśród polityków UE. Trzeba pamiętać, że oprócz archiwów ukraińskich istnieją jeszcze dokumenty archiwalne innych krajów, które konkretnie i precyzyjnie udowadniają zbrodnie formacji wojskowej UPA i dywizji ukraińskiej SS "Galizien". Nie zapominajmy także o świadectwach wielu Polaków przypadkowo ocalałych z bezwzględnych rzezi "kuszczowych widdiliw" OUN-UPA.

    Jak Pan ocenia postawę w tej sprawie strony polskiej?

    - Na każdym kroku mówi się o polsko-ukraińskim partnerstwie strategicznym. Może dlatego ani razu strona polska nie wypowiedziała się na pełnym głosem w sprawie zbrodni OUN-UPA dokonanym na polskiej ludności cywilnej Wołynia i Galicji Wschodniej i współczesnej gloryfikacji tych zbrodniarzy narodu polskiego przez władze ukraińskie. Czy na przemilczaniu strasznych zbrodni OUN-UPA ma polegać polsko-ukraińskie partnerstwo strategiczne? Ale pamiętajmy, że żadna koniunktura polityczna nie w stanie zatrzeć śladów krwawych zbrodni nacjonalistów ukraińskich z pamięci narodu polskiego. Prawda, wbrew woli setek współczesnych manipulatorów, zawsze wyjdzie na jaw. I o tym trzeba pamiętać, a nie o krótkowzrocznych korzyściach politycznych.

    Czy Polacy, którzy teraz mieszkają na Ukrainie powinni zachowywać się biernie, jak to ma miejsce dziś, czy też mają aktywnie przeciwstawić się gloryfikacji zbrodniarzy OUN-UPA na Ukrainie?

    - Zgadzam się z tym, że organizacje polskie na Ukrainie są bierne. Ale trzeba wziąć pod uwagę to, że generalnie Polacy z Wołynia i Galicji Wschodniej, którzy doświadczyli na sobie tych strasznych zbrodni banderowskich - wyjechali do Kraju. Pozostałym chyba brakuje odpowiedzialności historycznej za swoich przodków, którzy niesprawiedliwie doznali tych zbrodni ze strony OUN-UPA. Milczenie nie zawsze jest złotem. Niekiedy mówienie prawdy zapobiega przyszłym zbrodniom. Rozumiem, iż Polacy na Ukrainie byli od lat zastraszani, ale przecież trzeba w końcu wstać z kolan. Niepokoi mnie także zjawisko, o czym mówiłem niedawno na konferencji historyków pochodzenia polskiego z krajów WNP w Krakowie, to, że najbardziej uzdolnieni i inteligentni Polacy opuszczają Ukrainę, co sprzyja zacieraniu śladów polskości i historii polskiej na Ukrainie - o czym marzą spadkobiercy OUN-UPA. Na Ukrainie od lat polskie nazwy miejscowości geograficznych i polskie nazwy ulic są zmieniane. Nawet podczas ostatniego spisu ludności na Ukrainie niektórzy urzędnicy ukraińscy "tłumaczyli" Polakom zamieszkałym na wsi, że nie są Polakami, lecz tylko Ukraińcami wyznania rzymsko-katolickiego. Takie są realia ukraińskie, a nie urojona poprawność polityczna.
    Dziękuję za rozmowę.
    Rozmawiał: Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów

  8. #228
    Bieszczadnik Awatar Doczu
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sosnowiec
    Postów
    1,058

    Domyślnie Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat

    Bardzo interesujący wywiad. Dzięki za wklejkę.
    http://www.doczu.pl

  9. #229
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2006
    Postów
    301

    Domyślnie Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat

    Trzeba uściślić. Nic nie powstawało bez wiedzy i zgody Berlina,Hitlera,Himmlera i RSHA. Himmler zaakceptował SS-Galizien ze zbirami Szuchewycza,znając ich nienawiść do Polaków i wrogość do ZSRR. Zbiry z UPA były mile widziane przez Niemców,jako przyjaciele III Rzeszy(zresztą interesowni,bo za każdą cenę chcieli władzy Samostijnej,za cene każdej zbrodni marzyli o władzy).

    Bataliony "Nachtigal" i "Roland" były organizacyjnie niemieckie jako uzupełnienie osławionych Sonderkommandos" odpowiedzialnych za wymordowanie 3-4 mln ludnosci (były zdaje się cztery takie Sonderkommando,a ich szefami byli wysocy funkcjonariusze RSHA).Celem ich bylo zwłaszcza wyrżnięcie oficerów radzieckich wziętych do niewoli,komisarzy ,inteligencji i Zydów. Te Sonderkomanda uprawialy masoweludobójstwo. częścią "Nachtigal" były zbiry Szuchewycza (nawiasem mówiąc wszystkie dywizje SS z krajów prohitlerowskich Zachodu powstały na rozkaz Berlina). "Nachtigal" był odpowiedzialny za wymordowaniel lwowskiej profesury,z prof. premierem Bartlem o Boyem-żeleńskim na czele,oraz mial współudział w wymordowaniu lwowskich Zydów w Babim Jarze.z pomocą UPA.Za "Nachtigal" był odpowiedzialny dr Theodor Oberlaender,zbrodniarz,którego RFN nie chciala wydac do PRL. Niemcy na ogół dobrze chronili swoich zbrodniarzy po wojnie.Np Upiór czy Doktor Smierć z Oświęcimia,lekarz genetyk Mengele,poszukiwany przez policję europy i Centrum Szymona Wiesenthala w Wiedniu,posiadal paszport niemiecki i odwiedzal ojczyznę,"incognito". Jeśli Ukraina zbbrodniarzy i ludobójców ma byc częścią cywilizowanej Europy,to UE przymyka oczy na zbrodnie ludobójstwa honorowane przez Kijów,szukając spraw zastępczych w prawach człowieka w Chinach,Birmie,Tybecie lub Czeczenii,a swoje cuchnące brudy wmiata pod dywan.Agent Zachodu,Juszczenko,przyjaciel UPA i awanturnica Tymoszenko gotowa oddac duszę diabłu za władzę,sdą mile widziani w zachodnich salonach, a normalny czlowiek,łukaszenko już nie. Nie pchaj się, prez. łukaszenko,tam,gdzie mocno cuchnie...

    Francja,Holandia,Belgia,Chorwacja,Skandynawii,Rumu ni,Węgrzy,Hiszpanie długo kryli szczegoły swojej współpracy z Hitlerem i dywizjami SS.Ukraińcy odwrotnie,szczyca sie jako bohaterowie. Chcą do cnotliwej panny Unii UE.

    Polityka dzisiejszej Polski względem ukrywania zbrodni strategicznych przyjaciół Ukraińców,przemilczanie tego,to zdrada czlowieczeństwa.

    Co do filmu "Wilcze echa",to zajmuje on dobre miejsce w historii polskiego filmu,został swietnie zrobiony i calkiem apolitycznie. Po prostu historia bandy udającej MO,poszukującej skarbu UPA i walka z tą bandą prowadzona przez polskiego pogranicznika. Doskonałe aktorstwo!

    O przesiedleńcach z Ziem Odzyskanych w Bieszczady nie slyszałem. Takich nie było. Bylo natomiast wiele prywatnej grabieży na Ziemiach Odzysdkanych,prowadzonej przez Polakółw z glębi kraju,tzw. "szabrowników"

    Pozdrawiam.

  10. #230
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2006
    Postów
    301

    Domyślnie Odp: "Bieszczady w ogniu"-kto czytał?na ile wiarygodne spojrzenie na owe czasy A. Bat

    Dodać muszę,że "Ogniomistrz Kaleń" to piekny film z Wiesławem Gołasem w roki glównej,a zarazem przylklad bezwstydnego zacierania historii i niszczenia sztuki filmowej. Tego filmu nie mozna pokazać w TV ani w kinach. Cenzura demokracji w imię strategicznego partnerstwa z Kijowem. Ach,jakze sie śmieją z Lachiw mołojcy z Kijowa i okolic!

    A w "Wilczych echach" ,filmie rozgrywającym się na tle Bieszczadów,zagrali m.in. Bruno O'Ya, Irena Karel, Bogdan Baer i "Mareczek" Marek Perepeczko. Swietny film przygodowy,bijący na łeb różne westernidła z pastuchami bydła.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. "Wysłowienie Niewysłowionego", czyli Bieszczady i Metafizyka
    Przez Aragorn w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 28-09-2012, 21:39
  2. Odpowiedzi: 33
    Ostatni post / autor: 11-05-2009, 04:43
  3. Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 27-11-2008, 11:42
  4. Słowa pios. "Wyjedź w Bieszczady" W. Młynarskiego
    Przez Doczu w dziale Poezja i proza Bieszczadu...
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 09-10-2005, 11:47

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •