Juraj, spoko, za chwilę stanie, a może już stoi, pomnik Szuchewycza, ks.Czuprynka, jakieś ulice im., ogólnie, "UPA", w wołyńskich wiochach i miasteczkach. Nadal brak danych (i tak pozostanie) co do "wyników" wielokroć potworniejszych w skali masowej działań UPA na Podolu. Jakoś się rozejdzie ... W kółko tylko Wołyń ... i jakoś nic, albo prawie nic, o roli, nie wiem, jak to ująć, ale ok, z dużej literki : Kościoła greckokatolickiego. W całej tej tragedii ...
Tymczasem - rzeczywiście - spoooooko, połoniny, po co gadać o przeszłości tego rejonu, po którym się łazi, pieprzyć politykę, doliny, fajne one. Słoneczko czasem.
... Jak to było? "Niech na świecie zamieć, wojna, byle polska wieś spokojna"? Jak to się skończyło? No wiem, złośliwy napisze, że chorobą ...
I, dla jasności - nie mam absolutnie nic do Ukraińców, a oglądając się wstecz, wg źródeł, na to, co było między panami Polakami a "czernią" - jestem z czernią. To na tyle. Może jeszcze ... przestać czytać Sienkiewicza, krzepiciela serc, dać spokój "Trylogii" filmowej. "Żelazna sotnia"? taki sam mit, jak owe "Trylogie".
I jakoś nie chce mi się pisać mego tradycyjnego "pozdro".