[quote=Juraj;53932]Witam. Po roku 1989 wolno juz wypisywac..

Nie będę "peanować" na temat NSZ. Wierz mi. Spokojnie.
Chciałem sprowokować autora pewnych uproszczeń.
Ale też, nie będę tolerować przyrównywania Armii Krajowej do organizacji terrorystycznych, takich jak UPA.
To forum, to ostatnie miejsce, gdzie można wtrącać rodzinne historie.
Ale, mamy temat, do którego nigdy nie potrafiłem podejść bez emocji.
Dlatego (może okres świąteczny tak działa, a może moja góralsko-tatarska krew wzburzyła się w tym miejscu w sposób wyjątkowy), jednak odezwę się. Kruca, obiecuję, że ten jeden raz.
Mój ojciec, mając w czasie rozpoczęcia II wojny - 6 lat, do dzisiaj chełpi się tym, że dzięki (ostatecznie ) Jemu, uratowany został pewien lekarz żydowski spod Czortkowa.; wcześniej, biegał w szabas do pewnej sąsiadki żydówki i "rozpalał
Jej w piecu - Ona, nie mogła ze względów religijnych" - nie bał się kolegów ukraińców i polaków; Jego ojciec, a mój dziadek, był przed wojną Sekretarzem Gminy, szanowanym i przez ukraińców i polaków, stąd w czasie wojny, parę razy - ukraińcy przechowywali Ją i mojego ojca, bo bracia ukraińcy właśnie rzezali polaków w okolicy. Stryj, starszy od Ojca o 14 lat - jego brat, walczył w AK, potem sybir. Brat dziadka, i paru innych z najbliższej rodziny - Katyń.
W tym duchu byłem wychowywany i nie interesuje mnie cytowana dziwna granica 1989. Myślę, że to wystarczy.
Mam wielki szacunek do swoich korzeni - do narodu polskiego, mam wielki szacunek do narodu żydowskiego ( mimo pracy osób pochodzenia żydowskiego w aparacie stalinowskim). Kurcze, daj spokój chłopie, poczytaj.
Nie obrażaj się, poczytaj.

Pozdrawiam, jak zawsze z szacunkiem.
Nie wchodzę więcej na ten temat w tym miejscu.
Ludwik Bednarz

PS- Zawsze możesz wysłać do mnie prywatną wiadomość i w tejże obrażać mnie. To forum, jakby nie było, jest anonimowe. Dlatego podpisałem się z imienia i nazwiska. Pozdrawiam.
Zawsze gotowy do normalnej, a trudnej rozmowy.