Cytat Zamieszczone przez włóczykij Zobacz posta
Bardzo chwytliwy słowotok wygłosił jacob.p.pantz. Myślę, że deklamacja na deskach jakiegoś teatru niewątpliwie wywoła na widowni gromki szloch ...
Ot i zrazu poznać merytoryczny i wyważony głos w dyskusji...

Cytat Zamieszczone przez włóczykij Zobacz posta
Przebaczenie to
Wedle jakiej to niby uniwersalnej normy?

Cytat Zamieszczone przez włóczykij Zobacz posta
okazać (jaką wyższość moralną)
ależ to nie ja tu do takowej aspiruję

Cytat Zamieszczone przez włóczykij Zobacz posta
i (jeśli do niczego się nie poczuwa) to co chcesz mu przebaczyć ?
Taki cytat przy okazji: "przebacz im Ojcze, bo nie wiedzą co czynią"
Zgadniesz może, skąd wzięty?

Cytat Zamieszczone przez włóczykij Zobacz posta
przebaczanie bez AKTU SKRUCHY jakim jest PROŚBA, jest niczym innym jak DEMORALIZACJĄ ? Jest AMORALNE.
Z dziką rozkoszą tedy pogrążam się (na ile tylko potrafię) w amoralnej demoralizacji
wspomnianych sygnotariuszy Listu Episkopatu Polski

Cytat Zamieszczone przez włóczykij Zobacz posta
Znane jest Ci określenie "kłamstwo wołyńskie" ?
Jest skutkiem niczego innego jak "liczenia mogił" właśnie przez historyków.
Zatem antypolski spisek historyków?
A może - bo co tam się ograniczać - szerzej - wykształciuchów?
I co dalej?
Może wszystkich noszących okulary - resocjalizować pracą na roli?

Cytat Zamieszczone przez włóczykij Zobacz posta
Tak, trudno mi zrozumieć. Nie potrafię nie myśleć o metodach "bohaterów" ich walki niepodległościowej. Watpię czy kiedykolwiek zrozumiem akceptację takiego barbarzyństwa
Wskażże walki etniczne, partzanckie itp. gdzie metody byłyby tylko i wyąłcznie wzniosłem i rycerskie.

Nie chodzi też o akceptację barbarzyństwa, a zrozumienie tego, że gdy my np.
przywiesić sobie możemy plakat z kilkudziesięcioma książętami i królami,
to np. we Lwowie w 1991 widziałem - z niejakim zdziwieniem - podobny 'poczet'
- zlepiony tak z władców Rusi Kijowskiej, jak hetmanów zaporoskich, atamanów powstań
oraz dowódców UPA/prowidnyków OUN.
Podobnie niektórzy Słowacy wzdychają do ks. Tiso, a Bałtowie do swych jednostek
- antysowieckich, ale kolaborujących z hitlerowcami.

Narody potrzebują mitów założycielskich, krwi bohaterów etc. - tym mocniej, im mniej ich mają.
Warto - z jednej strony - rozumieć to u innych, z drugiej zaś - wzniesć się ponad zaślepienie
własnych takich instynktów.

I jak coś jest zrobic trudno - to jedni rezygnują, a inni starają się tym mocniej.

Cytat Zamieszczone przez włóczykij Zobacz posta
Wzruszające... takie wzniosłe...
Tak, milczenie niewątpliwie jest naganne, brak sprzeciwu to już zupełny upadek... Ale jest szansa na sprzeciw.
Zatem sprzeciwiaj się, wzruszaj, wznoś - i sprzeciwiaj.
Bo chyba nie chcesz mi tym ww. napisać,
że skoro nie piszę w większej sprawie, to nie mam pisać w mniejszej?

Cytat Zamieszczone przez włóczykij Zobacz posta
Proponuję przeczytać też artykuł o Karcie Polaka,
O czym mianowicie? Że Ukraińcy będą - być może - wykorzystywać polskie rozwiązania
analogicznie jak szereg Polaków ze Śląska itp. skorzystało z niemieckich?

Cytat Zamieszczone przez włóczykij Zobacz posta
szczególnie wypowiedź Pani z Konfederacju Ukraińskich Nacjonalistów (dzisiejszy "Dziennik").
Żeby się dowiedzieć o poglądach ukraińskich?
A dla miarodajnego poznania opinii Narodu Polskiego
sięgniemy do Leszka Bubla?

Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
jakaś taka zmowa milczenia?o Katyniu słyszało chyba każde dziecko w przedszkolu już, a o Wołyniu ciekawe ilu nastolatków mogłoby cokolwiek powiedzieć, nawet gdzie ten Wołyń leży na mapie. Więc ja się pytam DLACZEGO?
'Rzeź Wołyńska' w google = tysiące linków;
straganik z książkami przed tym lub innym kościołem - kilka pozycji Prusa itp.
- jakaż niby zmowa milczenia?

Dlaczego młodzież nie wie o Wołyniu?
A dlaczego np. sądzi, że polską tradycyjną potrawą jest pizza?

Cytat Zamieszczone przez orsini Zobacz posta
A ja tam dalej bedę uważała, że historia jest bardzo ważna i że nie ma przyszłości BEZ PRZESZŁOŚCI, i trzeba o niej mówić. Bo historia ma to do siebie,że się powtarza i to zawsze w wyniku jej ignorowania.
Tylko jeszcze kwestia jak się mówi i co akcentuje.
"Kto wiatr sieje - burzę zbiera".
Czy lepiej pławić się 'w kurzu krwi bratniej' i szukać usilnie winnych jej rozlania,
czy np. przypominać o rozwoju przemysłu w XIX w. wielokulturowej Łodzi
lub o patriotyzmie międzywojnia przejawiającym się w budowie COP lub Gdyni?

Jaką młodzież chcemy wychować historią?
Toczącą karykatury plemiennych walk po meczach piłkarskich
(z wrzaskami typu: "Widzew-Jude" jako najgorszym wyzwiskiem),
albo i prawdziwe wojny - jak sąsiedzi Serbowie z sąsiadami Albańczykami?
Czy może współpracującą tak, jak Izrael z Bundesrepubliką pomimo Auschwitz,
czy Amerykanie z Niemcami i Japończykami - mimo Drezna, Pearl Harbour, Nagasaki...?

Serdeczności,

Kuba