Poziom poziomowi nie równy...ale niech będzie można go troche poprawic...Drogi Bywalcu, szanowny wielce, niedościgniony w opisywaniu tras, schronisk, knajp, uroczo parafrazujący Sienkiewicza..., w swym skromnym niewieścim imieniu, istoty słabej ..itp. ośmiele sie zauważyć, że nie przyszło by mi do głowy proponowąc jakiejkolwiek trasy...bez zaczerpnięcia rady tak doświadczonej persony, jaka nie wątpliwie musi być Stary Bywalec! ; )
Z tej tez racji wyzywac Cię na pojedynek nie będę, tym bardziej że mama mnie zawsze uczyła: o gustach się nie dyskutuje... ; )
A skoro do głosu doszłam, to jeszcze poprosze ( z pewną dozą nieśmiałości) wspomnijcie i o mnie na 3 majowym dyżurze.... i jakoś pieśń patriotycznie zaśpiewajcie...
Będąc wielką miłośniczka szlaku granicznego, proponuje tam podreptać... tylko uwaga na BŁĄDZONIE!