Cytat Zamieszczone przez Barnaba Zobacz posta
hyhy no faktycznie nie kumam, co złego byłoby w prywatyzowaniu?
Załóżmy Barnabo, że masz domek w górach i jest on Twą własnością. Potrzebujesz kaski na inne cele.Sprzedajesz domek (wraz z działeczką) w stanie skrajnej dewastacji, czy może próbujesz jakoś go wyrychtować? Jesteś wszak specjalista od wszystkiego, jak nasi politycy...Może poprawić komin, odmalować z grubsza wewnątrz i zewnątrz, nieco posprzątać na działeczce wokół, zagrabić choćby liście, wskazać,że Twa chatynka leży pośrodku czegoś, np. Europy i że transakcja ma jakąś przyszłość...dla potencjalnego inwestora. Czy lepiej sprzedać wartościowy i zadbany towar czy towar ten sam, ale zaniedbany, zakurzony. Co powiesz o sytuacji, gdy widzisz chatynkę w pięknym miejscu, ale nie Twą. Jest zajefajna, ma metraż, położenie, i jest własnością państwa jakiegoś, np RP. Ty nie chcesz dać wiele, bo nie masz albo nie lubisz dawać wiele, nikt nie lubi. Chatynka ma zarządcę, ministra jakowegoś. Ten minister to golec, ale ma chatynkę w swej pieczy. Coby się wsio kupy 3mało - rząd zapuszcza do reszty chatynkę, coby spadła jej cena, jakoś Ciebie akurat lubią i za 10% wartości sprzedają ją Tobie. Odwdzięczasz pewnie się jakoś,boś zrobił boski deal. Jesteś z "festung Posen" (brr) zatem pewnie czaisz ten klimat. Prywatyzacja oki, ale na normalnych i zdrowych warunkach. I nie pozdrawiam za ten..... Festung Posen