dawniej pamiętam że jeździliśmy do gliwic z sosnowca żeby miejsca jak najlepsze zająć w pociągu. Potem w Zagórzu przesiadka na Ustrzyki i prawie w domu:) Niestety ostatnie kilka lat, autem jeżdżę i walczę z korkami między Krakowem a Pilznem
dawniej pamiętam że jeździliśmy do gliwic z sosnowca żeby miejsca jak najlepsze zająć w pociągu. Potem w Zagórzu przesiadka na Ustrzyki i prawie w domu:) Niestety ostatnie kilka lat, autem jeżdżę i walczę z korkami między Krakowem a Pilznem
To po kiego grzyba remontowaną A4 jeździć, skoro można koło Wieliczki odbić na Gdów i dalej na Tymową, Gromnik, Jasło, Sanok. Albo z Krakowa zakopianką na Mszanę Dolną (czasem korki z powodu budowy II pasa) i piekną trasą 98 prosto na Sanok. Albo z N. Sącza na Gorlice, Nowy Żmigród, Duklę i na Komańczę - trasa marzenie. Czasowo wyjdzie pewno mniej więcej tyle samo co stanie w korkach na nieciekawym widokowo terenie.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)