Nie wiem na ile strona internetowa PKP jest wiarygodna wobec zmian, o których mówisz, ale na przykład z Krakowa do Zagórza (przez Sanok) jest pociąg bezpośredni - godzina 8:30 (w Sanoku jest o 15:22). Więc może wygodniej było by Ci podjechać do Krakowa i stąd ruszyć do Sanoka (pociągi są 6:28 i 6:48, ale tym drugim w razie opóźnienia możesz nie zdążyć).
Ja tym właśniem pociągiem w przyszły piątek w Bieszczady się wybieram. Rok i dwa lata temu był chyba wcześniej a po nim jakiś późniejszy, bezpośredni - teraz pozostał tylko ten. Jedzie trasą Kraków-Tarnów-Rzeszów-Jasło-Krosno-Sanok-Zagórz więc trochę naokoło, ale da się przeżyć. Pociągi są fajne zwłaszcza, gdy w przedziale bieszczadzki klimat, odpowiednie towarzystwo i odrobinka wspomagaczy ;-)
Aha, jeszcze jedno. Ten skład ma to do siebie, że często się spóźnia (kiedyś czekałem nań 1,5 godziny).
Pozdrawiam.



Odpowiedz z cytatem