Nie żadne niespodzianki PKP tylko odgórne niszczenie, utrącanie, uwalanie, gnojenie dosłownie każdej inicjatywy turystycznej w Bieszczadach.

Nawet największy ćwierćdupek wie, że dosłownie każdy jeden region turystyczny czy to Bieszczady czy Zakopane czy szwajcarski kurort w Alpach musi mieć zapewnioną sprawnie działającą komunikację publiczną.
Tak się akurat składa, że w polskich warunkach przy "huraganowym tempie" budowy autostrad połączenia kolejowe są bardzo wygodne, bo pociągi nie stoją w korkach.

Co innego jechać w Bieszczady z Rzeszowa, a co innego z Warszawy, Śląska czy Wielkopolski. Tutaj sprawne połączenie kolejowe wprost do Bieszczad jest jedynym sensownym rozwiązaniem.