O ile remont rzeczywiście to gdy już się skończy (z odpowiednim opóźnieniem), czyli około 2030 roku, okaże się, że się nie opłaca. Pociągi pojeżdżą rok i do kasacji. Takie tam czarnowidztwo.
O ile remont rzeczywiście to gdy już się skończy (z odpowiednim opóźnieniem), czyli około 2030 roku, okaże się, że się nie opłaca. Pociągi pojeżdżą rok i do kasacji. Takie tam czarnowidztwo.
Sprawdzam na wszelki wypadek rozkład jazdy i wyskakuje komunikat że obecnie na trasie Zagórz - Komańcza
Szanowna Klientko, Szanowny Kliencie,
niestety nie znaleziono żadnego połączenia
to to co to remontować coś po czym nic nie jeździ ?
alePrzeprowadzenie rewitalizacji linii planowane jest do 2027 roku. Dzięki temu poprawi się bezpieczeństwo i skróci czas przejazdu. Pociągi pasażerskie będą mogły jeździć z prędkością 80 km/h.
Bezpieczeństwo się poprawi nie jeżdżących pociągów , i w dodatku wzrośnie ich prędkość (fata morgana do 80 km/h )
Niech mnie ktoś kopnie w kostkę, bo nic z tego nie rozumiem.
don Enrico, zajrzyj tutaj
http://forum.bieszczady.info.pl/show...l=1#post177561
Podobno nie takie rzeczy się w Bieszczadach zdarzały. Jeśli wierzyć A. Potockiemu, to:
"W miejscu najmniej oczekiwanym, gdzieś miedzy Mucznem i Sokolikami Górskimi, pojawia się czasem pociąg widmo. Taki mały wąskotorowy parowozik z kilkoma wagonami. Mknie po nasypie, gdzie kiedyś były tory. Pogwizduje osztrzegawczo, płosząc motyle spijające nektar z kwiatów ostu i zalegającą w dolinach potoków ciszę."
Źródło: A. Potocki, "Księga legend i opowieści bieszczadzkich" ("Kolejka widmo").
To tak w ramach "żarciku" oczywiście...
Start 13-12-2020r
130821435_3381638945279865_2645589528776087118_o.jpg„Wetlina” i „Bieszczady”
Oferta PKP Intercity dotyczy dwóch składów o nazwie „Bieszczady” i „Wetlina. Będą one kursować dwa razy dziennie przez 7 dni w tygodniu na trasie Kraków Głowny-Zagórz i Zagórz-Kraków Główny.
Pociąg poranny „Bieszczady” będzie wyjeżdżał z Zagórza o godz. 5.00. W Sanoku będzie o godz. 5.11, a w Krakowie o 9.30. Popołudniowy wystartuje o godz. 14.41 z Zagórza, z Sanoka o 14.52, by być w Krakowie o godz. 19.01.
A kolei pociąg przedpołudniowy „Wetlina” z Krakowa wyjedzie o godz. 9.44, w Sanoku będzie o 14.02, a w Zagórzu o 14.13. Wieczorny ze stolicy Małopolski wyruszy o 19.22, do Sanoka dojedzie o 23.43, a do Zagórza tuż przed północą, bo o 23.54.
"niech będą błogosławione wszystkie drogi proste, krzywe, dookolne…"
http://takiewedrowanie.blogspot.com/
A w Zagórzu na stacji stoją ciekawe składy
... a może coś pojedzie w Bieszczady :
.....
...
....
.....
....
Po pierwsze ,
- bardzo ciekawi mnie skrót "skpl" - co to jest i do czego służy ?
A może to pojedzie w stronę Komańczy wbrew wymysłom PKP ?
Całe stadko wygląda imponująco, ale ...
Na drugim zdjęciu można zobaczyć nietypowe żółte składy pociągowe
Na tyle mnie to zaintrygowało , że wynykałem iż są to pociągi sprowadzone z Holandii
Niestety dalszego śledztwa nie pociągnąłem
A może ktoś wie jak rozwiązać zagadkę holenderskich pociągów w Zagórzu ?
SKPL to (raczej) prywatny przewoźnik, z ich strony wynika, że mają / mieli plany uruchomienia kursów nawet do Łupkowa.
http://shortlines.pl/
Co do żółtych składów, to - niestety - nie mam pojęcia... Może kupili i nie pomalowali po swojemu ?
I nie należy do PKP. Tak twierdzę bez sprawdzania i pewności.
Tematy transportu kolejowego były kiedyś mi bliskie z racji zatrudnienia. Obecnie jestem na emeryturze i nie jestem z tym kolejowym bałaganem na bieżąco. Jednak wiem i informuję, że nie wszystko co jeździ po torach to PKP.
SKPL, jak wielu innych przewoźników, to prywatne biznesy. Wiem, że wszystko, co z koleją związane często kojarzy się z PKP, może więc nie w tym wątku o tym należało by pisać? Może tematycznie podobny wątek byłby właściwszym miejscem? Każdy (prawie) w tej chwili może starać się o możliwość świadczenia usług transportowych po sieci kolejowej, którą zarządza PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Lokalnie, to samorządy mają decydujący głos kto, gdzie, za ile, na czym obsługuje transport lokalny. PKP(ogólnie) nie bronię, bo wiele można mieć zastrzeżeń do poszczególnych spółek tego stworu (grupy). Jednak nie wszystko co złe w przewozach lokalnych, to wina PKP.
Po kilku reorganizacjach w transporcie kolejowym od końca XX wieku, które wciąż jeszcze trwają, nie wszystko jest czytelne, zwłaszcza dla osób zewnątrz. Kolejarze też się w tym gubią.
Na razie tle w temacie. Być maże powrócę do tego.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)