W idealnym świecie komunikacja w Warszawie byłaby prywatna, a na razie jest to komunikacja miejska, jak zauważyłeś, idą na to moje podatki. Sporo tras jest nierentownych, zamykanych, wiele pomysłów jest tak z dupy wziętych, że głowa mała. Ot, choćby likwidacja jednej z linii z lotniska do Centrum (i dalej), bo trzeba jakoś zmusić mieszkańców do korzystania z kolejki SKM Centrum-Okęcie, bo wydało się na nią kilkadziesiąt milionów złotych. Nie powiesz mi, że to jest normalna sytuacja.Rozumiem że jesteś również za likwidacją np. takiej komunikacji miejskiej w Warszawie. Przecież na siebie nie zarabia :)
W PKP jest masa spółek - to prowadzi do burdelu i chęci wyciśnięcia kasy ze wszystkiego co się da. A jak się nie da, to likwidujemy.
Ja po prostu ufam prywaciarzom.
Właśnie na tym to polega - prywatna firma obsługuje mniejsze, krótsze trasy, nie muszą ponosić kosztów takich jak ten moloch-prawie trup PKP.



Odpowiedz z cytatem