Jedno mnie niezmiennie bawi w tym wszystkim. Najpierw likwidują co się da, a potem kolejarze strajkują, że będą zwolnienia (ten pasus w podkarpackim był już przerabiany). 1 pociąg dziennie do Zagórza został pewnie po to by było odpowiednie zatrudnienie (może się okazać, że to linia z największą liczbą pracowników na ilość przejazdów).


Odpowiedz z cytatem