Przecież to pociąg nocny, a one dla zasady nie mogą być szybkie tylko pozwalać dojechać na odpowiednią godzinę. Co komu z tego, że dojedzie do Rzeszowa na 5 w nocy? Co ze sobą zrobi? Dlatego trasuje się je tak, aby dojechały (w tym przypadku do Rzeszowa w godzinach porannych (ok. , bo to dużo bardziej praktyczna godzina. Dodatkowo pasażer zdąży się wyspać.
Czas przejazdu Rzeszów - Zagórz faktycznie dosyć długi. Na pewno na tyle, żeby nie było opóźnień :P Gdyby jechano przez Stróże, to pewnie urwano by jeszcze ze dwie godzinki.