No jak to?W piątek wyjazd, powrót w niedzielę. Czyli ok. 30 godzin na Bieszczady.
Później dużo czasu na spanie w drodze powrotnej, drobne spóźnienie do pracy i można weekend zaliczyć do udanych
![]()
No jak to?W piątek wyjazd, powrót w niedzielę. Czyli ok. 30 godzin na Bieszczady.
Później dużo czasu na spanie w drodze powrotnej, drobne spóźnienie do pracy i można weekend zaliczyć do udanych
![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)