Masz rację kolego.
Gdyby wątek miał tytuł "niespodzianki kolejowe" to wszystko by zagrało.
Tyle tylko że dla przeciętnego turysty, mało ważne jest kto jest przewoźnikiem , tylko kiedy coś pojedzie ?
Niestety tu wracamy do początku, czyli braku porządku komunikacyjnego w całej Polsce ( co wybitnie odbija się w takich rejonach jak Bieszczady)
Piszesz
... i topimy nurka. Samorządy w takich rejonach (Beskid N / Bieszczady) piszczą biedą o ograniczają koszty, a ty TURYSTO możesz tylko powspominać sobie o starych czasach gdy królowało siermiężne PKP i PKSLokalnie, to samorządy mają decydujący głos kto, gdzie, za ile, na czym obsługuje transport lokalny
(ale przewoziło ludzi)



Odpowiedz z cytatem