dlatego razem ze znajomymi stwierdziliśmy na początku tego roku że w biesy to juz w życiu nie pojedziemy pociągiem ( chyba,że coś się zmieni w pkp i to na bardzo dobre ). dwa razy w tym roku jeździliśmy samochodem z Białegostoku i było bez porównania (dwa razy szybciej niż wcześniej pkp ). tak w 3 osoby zrzutka na paliwo i na jedno wychodzi jak za bilety - ale za to krócej , wygodniej, i bardziej mobil-nie w samych Bieszczadach - a jak samochód zostawić gdzieś na pare dni to też bezproblemowo jak narazi - zawsze gdzieś sie znajdzie miejsce u życzliwych ludzi ( oczywiście jako dobrzy "goście" zawsze coś zostawimy ..... )