Pod tym to mogę się podpisać. Dodałabym tylko edukację. Wszystkich od małego przedszkolaczka po staruszkę. I wszystko wskazuje, że tak się w Bieszczadach stanie. Są przez Fundację Bieszczadzką przygotowane tego rodzaju projekty. Muszę przyznać zaimponowali mi. Nawet gdyby wsparcie uzyskali na połowę projeków to już moglib przeobrazić Bieszczady. Najważniejsze jednak to to, że zebrali wokół siebie potężne grono ludzi chcących coś zmienić.
Wiem jakim zagrożeniem jest turystyka. Udało mi się zainteresować właścicieli i menedżerów ośrodków szkoleniami organizowanymi przez Podkarpacką Agencję Przedsiębiorczości. Zainteresowanie wśród ludzi związanych z turystyką jest przeogromne. Będzie conajmniej kilka grup szkoleniowych. Po raz pierwszy spotkamy się na szeregu szkoleń dwudniowych i będziemy mieli okazję poznać się i przedyskutować szereg spraw. W tym przeanalizować zyski i strary związane z turystyką masową.