Cytat Zamieszczone przez Krysia Zobacz posta
taaaa jasne
zwłaszcza jak myśliwy spudłuje i zwierzątko kona w męczarniach gdzieś w krzakach, a rzeźnik nie spudłuje strzelając krowinie w głowę z radicala.
Krysiu szanowna, odbywałem kiedyś praktyki w rzeźni (przy badaniu mięsa) - uwierz mi na słowo, że wyglądało to bardzo nieciekawie (z humanitarnego punktu widzenia)... -o higienie nie wspominając.
Nie dociekam co czuje postrzelony zwierzak, ale jest to znacznie mniejszy stres niż chociażby sam transport do rzeźni (jak ktoś widział np. konie przeznaczone na ubój - w transporcie, lub tuż przez "egzekucją", ten wie o czym piszę).
Jem mięsko, depczę ściółkę leśną, oraz zatruwam rzeki spuszczając wodę z pralki czy z kibelka, więc uważam, że nie mam moralnego prawa oceniać innych konsumentów mięsa (myśliwych), o ile nie łamią prawa.
Dziczyzna jest o wiele zdrowsza od kurczaka zaprawionego "ludwikiem" w supermarkecie - ich sprawa co jedzą i robią, byle nie łamali prawa (ale od tych spraw są inne organa).
No, to chyba tyle z mojej strony, bo temat mało przyjemny, a i niezbyt (dla mnie) ciekawy.
Pozdrawiam