Cytat Zamieszczone przez Pastor Zobacz posta
No nie wiadomo, śmiać się, płakać czy zadzwonić do znajomego prokuratora.
Pwstrzymałem się, podejrzewając (oby niesłusznie) że może to być przypadek medyczny, z gatunku tych, wobec których medycyna jest bezradna!
Przypomniałem sobie co Pani Przewodnik dwojga imion napisała w innym wątku - "Praca magisterska o Bieszczadach-liczę na Wasza pomoc" - cytuję..
"...Na forum każdy może się wypowiadać i pisać to co chce..." No, chyba że tak. Życzę powodzenia. Allelluja i do przodu!
Witaj! Śmiać się, płakać lub zadzwonić do prokuratora. Wszystkie opcje dobre łącznie z wysłaniem mnie do psychiatry. Masz rację przypadek wobec którego medycyna jest bezradna. Nie chcę być agresywna w wypowiedzi wobec człowieka o bliskich mi w większości poglądach więc odpowiem tak: nie mogę zrozumieć jak człowiekowi może sprawiać przyjemność zabijanie drugiej istoty. Byłam mimowlnym świadkiem polowania w Olszanicy. Jeleń został osaczony pod skalną ścianą. Postrzelono go, starał się nadludzkim wysiłkiem uratować życie. Mysliwi patrzyli się i żaden nie starał się od razu skrucić jego męczarnię. Obserwowali spektakl. Byłam dzieckiem, też na to się patrzyłam. I wierz mi gdybym miała broń to pozabijałabym myśliwych.
To nie odosobniony przypadek. Podobny był w Horodku. Rozmawiałam z myśliwymi, moi koledzy polują. Argument, że w każdym środowisku są czarne owce do mnie nie przemawia.