Dzięki Derty za głos rozsądku, bo jak się czyta wypociny niektórych osób, to włos się jeży na karku.
Tak a propos tematu, to zwierzęta zabijane przez myśliwych giną znacznie bardziej humanitarną śmiercią, niż np. te w rzeźniach (a wiem o czym piszę). Także osobom mięsożernym proponuję zastanowić się dwa razy, zanim coś napiszą (aby nie wyjść na hipokrytów).
Aby szanowni forumowi "ekolodzy" (eko - być może, ale logos - to już nie bardzo) mogli jeść chlebuś i ziemniaczki, to również trzeba było wytrzebić las, oraz zabić trochę zwierzyny...(aby nie konsumowała zasiewów).
Mam znajomego myśliwego - gdyby chociaż jeden z forumowiczów uratował tyle dzikich zwierzaków co On (bynajmniej nie łownych) na własny koszt, to nie miał bym żadnych zastrzeżeń co do komentarzy.
Są ludzie i ludziska - wśród myśliwych również.
To pisałem ja, Szczepcio Ł. - ptakolub, łazik leśno-górski nie mający nic wspólnego z myślistwem.
Pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem