Pokaż wyniki od 1 do 10 z 84

Wątek: Krwawy sport w Bieszczadach

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Wędrowiec
    Na forum od
    01.2009
    Rodem z
    Ciałem Lublin, sercem Bieszczady
    Postów
    136

    Domyślnie Odp: Krwawy sport w Bieszczadach

    polowanie... temat rzeka. Znam wiele opowiadań i relacji 'z pierwszej ręki' od ludzi, którzy na co dzień przebywają w terenie. Mam na myśli fotografów przyrody. Relacje z reguły nie są przychylne, ja się do nich dołączam.
    W moich okolicach lisów po uszy, strzelają takie ilości, że muszą potem to zakopywać na polach, bo chętnych na kupno nie ma. Narzekają, że wszystkie zające wyjedzone przez 'rude szkodniki', a sam pamiętam jeszcze 2 lata temu powroty z polowań (mam w okolicy trochę łąk i pól), gdy jednego dnia zwozili po 8 strzelonych szaraków..

    Długi - kaczkę od kaczora? W Polsce dozwolone jest polowanie na bodajże 3 gatunki kaczek - czernicę, głowienkę i krzyżówkę. W rzeczywistości wygląda to tak, że bladym świtem na polowaniu płoszy się z szuwarów wszystko co żyje i strzela do kaczko-podobnych kształtów. Z reguły ledwo widać sylwetkę, a nawet jeśli, to gwarantuję, że 90% myśliwych nie rozpoznaje gatunku, jaki właśnie leci, tylko strzela na oślep. Padają cyranki, cyraneczki, płaskonosy, różeńce i inne chronione gatunki.
    Niestety zdarza się, że towarzystwo jest na polowaniu pod 'wpływem'. Nie chcę generalizować, ale mam wielu znajomych którzy byli 'pod ostrzałem'..
    Kolejny temat rzeka, to niektóre osobniki - ciężko nazwać ich myśliwymi - którzy strzelają do ptaków drapieżnych, traktując je jako konkurencję, o tym też swego czasu było bardzo głośno. Długi - jastrząb jest pod ścisłą ochroną...
    I ostatni przejaw miłości 'do przyrody'. Czytałem kilka dni temu relację wstrząśniętego fotografa, który wrócił z wizyty u rodziny, bagatela, myśliwych. W Polsce polowanie na cietrzewie i głuszce jest prawnie zabronione - są pod ścisłą ochroną. Każdy człowiek odrobinę 'ceniący' przyrodę wie, że gatunek ten przeżywa poważny regres, nie tylko w naszym kraju ale i w Europie. Nie zmienia to faktu, że niektóre kraje - a dokładniej Białoruś, wydają pozwolenia na polowanie na te właśnie gatunki. Wiadomo, że chodzi o kasę. Myśliwym, jako miłośnikom przyrody, którym leży na sercu dobro natury, nie powinno przyjść do głowy strzelanie do tych pięknych i zagrożonych ptaków. Jakie są realia? Chodzi o szpan, możliwość pokazania czegoś innego, rzadkiego, trofeum. Ww przywieźli zza granicy 6 cietrzewi i 2 głuszce... Niestety, nie są to odosobnione przypadki - wpiszcie w google "polowanie na cietrzewie Białoruś"..

    Jest wśród tych ludzi garstka uczciwych osób, takich z powołania, niestety chyba coraz mniej.. Próbowałem jakoś zrozumieć to zjawisko, zaakceptować, ale jako miłośnik przyrody nie potrafię usprawiedliwić takiego postępowania. Spotykałem kilka razy w 'sprzyjających warunkach' myśliwych i zawsze pytałem - dlaczego? Odpowiedź bez zmian..

    Myślę, że najbardziej obiektywnym, jak i rzetelnym głosem w tej sprawie może być sam myśliwy. Nie chcę robić tutaj żadnej reklamy księgarni czy wydawnictwa, ale polecam z całego serca książkę Zenona Kruczyńskiego - "Farba znaczy krew". Ukazuje ona to specyficzne środowisko nie z zewnątrz, ale od środka, obiektywnie, chłodnym okiem i bez większych sentymentów. Ostrzegam, że jest to wstrząsająca lektura, ale może niektórym rzuci nowe światło na tą całą sprawę.
    Fragmenty:
    http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki...94666&ks=91718
    http://www.hc_punk.independent.pl/wi...0znaczy%20krew

    pozdrawiam
    www.michalskalba.art.pl
    Homo sapiens carpathiensis

  2. #2
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,382

    Domyślnie Odp: Krwawy sport w Bieszczadach

    Długi - jastrząb jest pod ścisłą ochroną...
    Długi to wie. Jakieś 20 lat temu (jak ten czas leci) minister pod naciskiem myśliwych - biedne małe zajączki i kuropatwy - wyłączył jastrzębie spod ochrony. W dwa miesiące myśliwi ustrzelili kilka orłów i nie tylko. Minister szybko przywrócił ochronę i od tamtej pory wszystkie drapole są pod ochroną.
    Długi - kaczkę od kaczora? W Polsce dozwolone jest polowanie na bodajże 3 gatunki kaczek - czernicę, głowienkę i krzyżówkę. W rzeczywistości wygląda to tak, że bladym świtem na polowaniu płoszy się z szuwarów wszystko co żyje i strzela do kaczko-podobnych kształtów. Z reguły ledwo widać sylwetkę, a nawet jeśli, to gwarantuję, że 90% myśliwych nie rozpoznaje gatunku, jaki właśnie leci, tylko strzela na oślep. Padają cyranki, cyraneczki, płaskonosy, różeńce i inne chronione gatunki.
    Czyli jest gorzej niż myślałem. Mój znajomy myśliwy jest z Mazur i wiem, że raczej odróżnia krzyżówkę od reszty kaczek i innych podobnych. O piciu przed polowaniem słyszałem i to już jest straszne
    Pozdrawiam
    Długi

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Sport W Bieszczadach
    Przez QSQS w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 50
    Ostatni post / autor: 22-12-2007, 07:29

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •