"W stronę Pysznej"-mniam,mniam...
"W stronę Pysznej"-mniam,mniam...
Pozdrav
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
W bepenie mozna sikac na odleglosc np ale tylko stojac na szlaku , mozna np przez barierke narobili takiech fajnych mosteczkow i z ktoregos z nich urzadzic sobie zawody, badz zdecydowac sie na extremum i sikac pod wiatr na szczycie tarnicy z reszta sportow moze byc problem bo kupujac bilete do parku kupuje sie liste zakazow
a jak myslicie???
"Kitewing" na poloninach zimą to dobry pomysł????
www.kitewing.com
tylko zanim zaczniecie negować to zastanówcie sie przez chwilę....
to do automatów oczywiscie tzw.. "obronców przyrody"
zieloni i inni, ja proponuje wam trzymać sie zdala od BdPN-u
bieszczadzkagaleria:
www.rudak-galeria.pl
Ale z tego co wiem to kitewing to deska z żaglem i wymaga zamarzniętego jeziora, a nie górek. Nie widze zatem powodów by uprawiać te sporty na terenie BdPN. Latem można się przesiąść na wózek:
http://www.powerkiteshop.pl/images/p...1032175144.jpg
Też nie wymaga gór. Można wszędzie uprawiać ten sport :)
"Noc ci stworzyłem najciemniejszą
byś mogła być bielsza od czerni"
Kurde!!! jaka znowu deska z żaglem!!!!!!!! zapoznaj sie Pan z tematem .. podesłałem linki. przecie........
Kitewing. to właśnie sport górski który wymaga silnego wiatru ... właśnie takiego jak na połoninach..
a powerkiting to inna historia.....
OJ Panowie i Panie!!!!!! idą inne czasy i chyba trzeba bedzie się podzielić terenem..
pozdrawiam.. freebies-freeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
Kitewing to wymysł gości na codzień nie mających dostępu do górek, a do jezior. I to solidnie zmrożonych. Tam narodziła się idea, którą szybko przeniesiono w góry i gdzie się dało. Tak więc jest to sport każdego terenu, a nie tylko górski, czy bajorowy.
Tu cytata, żeby nie szperać po necie:
"The first Kitewings were designed only about ten years ago by two fellows, Sami Tuurna and Carl-Magnus Fogelholm.
Originally the wing was designed for cruising on ice but at the end of the 90’s a group of young snowboarders and extreme skiers tested the Kitewing. They found out the wing was perfectly suited for making jumps and tricks. Equipped with the new gear, it was not only possible to ride on practically any flat surface powered by the wind, but it was also fun and exciting.
Wing riding started as a winter sport but today it is equally popular for summer use. The number of Kitewing riders is increasing fast and there are now dealers in almost forty countries. "
Powerkiting to dokładnie to samo zajęcie, ale polegające na skakaniu z wiatrem za żaglem bez przypinania sobie do nóg ani snowboardu, ani nartek Tu link o wynalazcy: http://www.kitelife.com/archives/SEPT98/kite.htm
kite po anglijsku to po prostu latawiec.
Oczywiście każdy uprawiający jakąś odmianę tego samego zaraz chce się wyróżnić nazwą. Jak w jazzie-nikt już nie policzy odmian tej muzy. Czy tego chcesz chłopie, czy nie, należysz tylko do tłumu:P
Co do dzielenia się połoninami - nie od nas tu na Forum zależy, co wolno, a co nie na połoninach. Jeżeli Dyrekcja BdPN wyda stosowne zezwolenia, to sobie będziesz zapindalał na żagielku nad Tarnicą. Jeżeli nie, to Cię splączą, zabiorą manel i odeślą w dół per pedes:D
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
No popatrz, to ja byłem prekursorem![]()
Już w latach 80 skakałem ze skarp za kawałkiem szmaty. Efekty były mizerne (cud że żyje
) ale teraz już wiem na czym polegał błąd (że wtedy neta nie było, no): szkielet był z lekkiego drewna, szmaty z tropiku od namiotu (dwie "dwójki" w sam raz). Szliśmy jednak kształtem w kierunku lotni a to trzeba było trochę na spadochron się zapatrzeć :(
A na wzrost adrenalinki polecam (z autopsji) zjady z solidnej góry "spacerówką" dziecięcą. Wrażenia murowanei niezależne od wiatru.
Brzmi moze tak samo !!
w praktyce jednak jest ogromna różnica .
latawiec na linkach pracuje w powietrzu pozbawionym zawirowań poniewarz jest ok. 30 m nad głową.. resztę sam sobie poskładaj ::))))
kitewing trzymasz w rekach metr nad ziemia ..
napisali o tym w tym madrym necie??????????
pewnie nie bo mało kto by to zrozumiał.
hej !!!!!!!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)