Kitewing to wymysł gości na codzień nie mających dostępu do górek, a do jezior. I to solidnie zmrożonych. Tam narodziła się idea, którą szybko przeniesiono w góry i gdzie się dało. Tak więc jest to sport każdego terenu, a nie tylko górski, czy bajorowy.
Tu cytata, żeby nie szperać po necie:
"The first Kitewings were designed only about ten years ago by two fellows, Sami Tuurna and Carl-Magnus Fogelholm.
Originally the wing was designed for cruising on ice but at the end of the 90’s a group of young snowboarders and extreme skiers tested the Kitewing. They found out the wing was perfectly suited for making jumps and tricks. Equipped with the new gear, it was not only possible to ride on practically any flat surface powered by the wind, but it was also fun and exciting.
Wing riding started as a winter sport but today it is equally popular for summer use. The number of Kitewing riders is increasing fast and there are now dealers in almost forty countries. "
Powerkiting to dokładnie to samo zajęcie, ale polegające na skakaniu z wiatrem za żaglem bez przypinania sobie do nóg ani snowboardu, ani nartek Tu link o wynalazcy: http://www.kitelife.com/archives/SEPT98/kite.htm
kite po anglijsku to po prostu latawiec.
Oczywiście każdy uprawiający jakąś odmianę tego samego zaraz chce się wyróżnić nazwą. Jak w jazzie-nikt już nie policzy odmian tej muzy. Czy tego chcesz chłopie, czy nie, należysz tylko do tłumu:P
Co do dzielenia się połoninami - nie od nas tu na Forum zależy, co wolno, a co nie na połoninach. Jeżeli Dyrekcja BdPN wyda stosowne zezwolenia, to sobie będziesz zapindalał na żagielku nad Tarnicą. Jeżeli nie, to Cię splączą, zabiorą manel i odeślą w dół per pedes:D
Derty



Odpowiedz z cytatem
Już w latach 80 skakałem ze skarp za kawałkiem szmaty. Efekty były mizerne (cud że żyje 