Cytat Zamieszczone przez Trauma Zobacz posta
Co do wypadków:z własnych obserwacji polecam nieuprawianie tego sportu przy zbiornikach wodnych i ciekach. Lepiej nie pytać czemu...
Ja tylko widziałem nad morzem panią, którą wicher poderwał w niebo, a następnie prasnął w lodowatą wodę. Gdy wstała (na szczęście to była mielizna jakieś 20 m od brzegu), w zębach trzymała pęk glonów. Było tym razem śmieszniej niż straszniej:) Miała też zwichnięty nadgarstek, bo nikt jej nie powiedział, że na jej damskie rączki zadziała dość kosmiczna siła:P Ale sport jest faktycznie ciekawy w skutkach i widowiskowy. Kto wie - może sobie stały karnecik na pokazy wykupię?:P Może gdzieś na połoninie?:D

Derty