jest to bieszczadzka odmiana bardzo popularnego w krajach alpejskich sportu extremalnego o nazwie. 'speedGliding" na sniegu wystarczą narty i kawałek stoku a zabawa przednia.. chłopaki z ProWing i Bieszczadzkiej Grupy Sportów Extremalnych testuja sprzęt na szybowisku w bezmiechowej i weremienia.
na fotkach widoczny inny sprzęt . "KiteWing " myśle że w najblizszym czasie sport ten bedzie hitem na osniezonych bieszcadzkich stokach. nie trzeba wyciągów aby poszaleć na max-a.. potrzebny tylko wiatr , którego w bieszczadach nie brakuje.. jestem pod wielkim wrazeniem tego co oni wyrabiają. 50 km/godz na rolkach pod góre... tak mozna też !!!! trzymam kciuki za postępy...



Odpowiedz z cytatem