Kojarzy mi się z orką lub pracą w ogródku. Fragmenty skiby.
Kojarzy mi się z orką lub pracą w ogródku. Fragmenty skiby.
Mała reaktywacja tematu:
ctzn:
1. SERDACZEK
2. PODSZPORT(k)NĄĆ SIĘ (nie wiem czy to dobrze napisałem)
bieszczadzkagaleria:
www.rudak-galeria.pl
Mała reaktywacja tematu:
ctzn:
1. SERDACZEK
2. PODSZPORT(k)NĄĆ SIĘ (nie wiem czy to dobrze napisałem)
SERDACZEK - KAMIZELKA
PODSZPORTNĄC SIĘ - POTKNĄC
Heh, myślałem ze choć z pierwszym bedzię trudniej, gratulacje![]()
bieszczadzkagaleria:
www.rudak-galeria.pl
Agape bardzo ciekawa historia,gdy przeczytalem Twój wpis i wyobrazilem sobie tą rozmowę matki z synkiem to naszla mnie jakaś taka nostalgia i tęsknota.Bardzo fajnie to opisalaś.Dzieki.
Dzień dobry :)
Jestem pisarzem i potrzebuję pomocy. Akcja powieści, którą kończę pisać toczy się w Bieszczadach, w fikcyjnej wiosce. Bardzo bym chciała, żeby niektóre fragmenty dialogów były napisane w gwarze albo stylizowane na gwarę. Nie odważę się skorzystać z wiedzy internetowej ani rzeźbić na podstawie własnej, a w najbliższym czasie niestety nie wybiorę się w Bieszczady. Szukam więc osoby, która mogłaby mi pomóc. Chodzi o napisanie kilku zdań w dialogach gwarą. Czy ktoś byłby chętny do takiej współpracy?
W zamian oferuję podziękowania w książce i (jeśli osoba będzie zainteresowana) egzemplarz powieści. Oczywiście, pod warunkiem, że tekst zostanie wydany, bo za zainteresowanie wydawców nie odpowiadam.
Witamy koleżankę pisarkę
Gwara, to lokalna odmiana języka, odmienna od oficjalnego języka polskiego oraz od gwar sąsiadujących grup ludności.
W Bieszczadach od końca lat 40. XX w. nie ma już dawnych mieszkańców. Ludzie, którzy tu później przyjechali, pochodzą z różnych stron (szeroko rozumianej) Polski. Uważam, że nie wytworzyła się wspólna dla wszystkich mieszkańców tych terenów gwara. Jeśli spotyka się jakieś gwary, to raczej gwary zawodowe, np. leśników, myśliwych, artystów, turystów, itp.. Przetłumaczenie dialogu z oficjalnego polskiego na "tutejsze" będzie zależało od tego, czy mówi to drwal, złodziej czy poeta. Czyli tak samo, jak w Krakowie czy Białymstoku.
Moje uwagi nie wynikają z jakiejś teorii lub opracowań naukowych lecz z tego, jaką mowę słyszę, bywając od 50 lat w Bieszczadach.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)