Tego nie pamiętam, kojarze babki trójkątne zakończone "szpicem" aby można było ją łatwo wbić w pieniek. Podobnie jak Browar lubię kosić, okosiłem się po uszy, ale wspominam z sentymentem i myślę że nie zapomniałem jeszcze sprawnie się nią posługiwać. Kose nauczyłem się klepać od dziadka, klepaliśmy i szerszą i węższą stroną młotka - tą drugą łatwiej trafiać w samą końcówkę i w przypadku gdy kosa jest już mocno zużyta, czyli bardzo wąska. Ale może masz racje, że zależy to też od babki.
Też, ale chodzi mi o coś innego, bardzo popularna nazwa. Da się skojarzyć ze sportem. Może być też częścią stodoły, niekoniecznie tylko stajni.



Odpowiedz z cytatem