Pięknie Lucyna a w poprzednich wątkach mówiłaś jaką to grzeczną dziewczynką byłaś. A tu "wyszło szydło z worka". Czyli szubiennik to ananas czy jeszcze gożej - wisielec?
Pięknie Lucyna a w poprzednich wątkach mówiłaś jaką to grzeczną dziewczynką byłaś. A tu "wyszło szydło z worka". Czyli szubiennik to ananas czy jeszcze gożej - wisielec?
Pozdrawiam
DUCHPRZESZŁOŚCI
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)