Pokaż wyniki od 1 do 10 z 265

Wątek: Czy znacie bieszczadzką gwarę?

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar DUCHPRZESZŁOŚCI
    Na forum od
    10.2006
    Rodem z
    z brzozowego gaju na Podlasiu, obecnie piaski mazowieckie
    Postów
    582

    Domyślnie Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?

    Wychowaniec to inaczej przysposobione dziecko. Wychowańcem może być pasierb (syn,córka - żony bądź męża z poprzedniego związku) może też nim być dziecko rodzeństwa. Bądź też kazde inne dziecko wzięte na wychowanie. Przed 1939rokiem tak oreślano dzieci wychowywanych bez prawnych uregulowań.
    Pozdrawiam
    DUCHPRZESZŁOŚCI

  2. #2
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?

    Cytat Zamieszczone przez DUCHPRZESZŁOŚCI Zobacz posta
    Wychowaniec to inaczej przysposobione dziecko. Wychowańcem może być pasierb (syn,córka - żony bądź męża z poprzedniego związku) może też nim być dziecko rodzeństwa. Bądź też kazde inne dziecko wzięte na wychowanie. Przed 1939rokiem tak oreślano dzieci wychowywanych bez prawnych uregulowań.
    Nie o to mi chodziło. Jak zdołacie odgadnąć to zauważycie, że coś w tym jest. Podpowiedź: wychowaniec jest związane z wierzeniami.

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Podpowiedź: wychowaniec jest związane z wierzeniami.
    To diabeł jest. Znaczy się imię diabelskie: Wychowaniec
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  4. #4
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Czy znacie bieszczadzką gwarę?

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    To diabeł jest. Znaczy się imię diabelskie: Wychowaniec
    Tak, diabeł ale nie byle jaki. Każdy człowiek mógł mieć swego wychowańca. Słyszałam o dwóch. Jeden mieszkał u "ciotki" mojej mamy w pielewniku, a drugi w Hoczwi na strychu. Pan Pękalski nawet zdobył przepis na wychowańca. Bardzo długi, dokładnie go nie pamietam ale postaram się w skrócie przedstawić istotę sprawy. Należy znaleźć jajo zniesione przez czarnego koguta. Musi być cały czarny, bez jednego jasnego piórka. Mężczyzna, głowa rodu wkłada takie jajo pod pachę i wysiaduje je przez trzy tygodnie. Przez ten czas nie wolno mu chodzić do cerkwi, modlić się, spożywać soli (sól przyprawa boska), myć się i czesać, golić, przebierać, obcować z żoną, lista zakazów jest długa. Po trzech tygodniach jajo należy położyć ciemną nocą, przy pełni księżyca na rozstaju siedmiu dróg. O północy wylęgnie się z jaja diabeł wychowaniec. Należy nim zajmować tak jak dzieckiem. Diabeł szybko rośnie. Nie wolno tylko go garmić solonymi potrawami, bo wtedy wpada we wściekłość. Diabeł wychowaniec pracuje ciężko i pomnaża bogactwa gospodarza. Legend tych prawdziwych bieszczadzkich o wychowańcach jest multum.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Czy Wetlina czy Ustrzyki ?
    Przez staszek2800 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 04-07-2013, 18:59
  2. ...swego nie znacie
    Przez Piskal w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 24-10-2010, 19:55
  3. Czy sklep w Mikowie jest czynny cały rok czy sezonowo ?
    Przez Doczu w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 21-05-2006, 20:48
  4. Wodospady ? hmmmmm ... znacie jakieś ?
    Przez Leon Zawodowiec w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 28-06-2005, 19:38

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •