Przypomniała mi się taka historia, króciutka, słyszałam ją od babci. W czasach, gdy jeszcze w Bieszczadach zgodnie żyły trzy narodowości: polska, ruska i żydowska, przyszedł do domu mały chłopczyk i mówi do swojej matki: "Ale była dobra bułka z mołkom, ale była dobra"... Matka pyta: "A desz ty synu jił bułku z mułkom? - Oj Maty ta ja ne jił, ja baczył jak Żydiłka, ditka kormyła". Ile razy zdarza mi się jeść bułkę z mlekiem przypomina mi się ta historia, tyle tylko, że ja tę bułkę z mlekiem mogę zjeść....
pozdrawiam