I tak jest z wilkami. Ja kilkakrotnie spotkałem wilki w Bieszczadach, czasami przypadkiem, czasami celowo starałem sie je podejść. Nauczył mnie tego kiedys znajomy lesniczy.
Wilka trudno w lesie wypatrzeć. Znajdzie Ciebie szybciej niż Ty jego (najcześciej). I zdecydowanie unika spotkania z człowiekiem. Jeżeli poruszamy sie w dość często uczeszczanych miejscach mamy małe szanse na spotkania. Starzy bieszczadnicy i miejscowi lesnicy znaja doskonale poszczególne watahy i wiedza gdzie one sie przemieszczają. Samotny wilk to nie jest czesty widok.
Ale jak sie idzie w dziki las to lepiej mieć przy sobie cos na odstraszenie, no i robic możliwie jak najwięcej hałasu (bez przesady oczywiscie). Bardzo dobrym srodkiem odstraszającym jest WD40 + zapalniczka, ale to juz naprawdę w skrajnych przypadkach. A tak to można najnormalniej iść w góry, rozglądąc sie tylko bacznie, patrzec pod nogi i "kupą Mości Panowie, kupy nikt nie ruszy"....