Chris pisze
.... a co na to facet z Nasicznego któremu wczoraj wilki zaatakowały psa obok domu.w wilkach w ogóle STRACH przed człowiekiem.
Obronił siebie , obronił psa połamał kija.
Nie wiem czy uwierzy w cytowane powyżej słowa słowa słowa
Chris pisze
.... a co na to facet z Nasicznego któremu wczoraj wilki zaatakowały psa obok domu.w wilkach w ogóle STRACH przed człowiekiem.
Obronił siebie , obronił psa połamał kija.
Nie wiem czy uwierzy w cytowane powyżej słowa słowa słowa
Ciąg dalszy straszenia miał dziś miejsce w programie regionalnej telewizji, tym razem wilki miały porwać psa z pod drzwi jakiejs knajpy w Wetlinie, gdy właściciel był w środku. Oczywiście jeśli się mieszka praktycznie w lesie / jak jest w wielu bieszczadzkich wioskach/ , to nic dziwnego że obok są dzikie zwierzęta. Oczywiście coś tam jest na rzeczy, ale dla potrzeb mediów jest to niewątpliwie przynajmniej trochę podkolorowane. Widocznie w mediach sezon na takie informacje. W Nasicznem musiało się to zdarzyć jakiś czas temu, skoro właściciel zdołał podleczyc psa antybiotykami / co wynika z tekstu/. Żeby było straszniej pod tytułem " Niedżwiedż zaatakował ludzi w Bieszczadach" / nie cytuje dosłownie ale o to chodziło/, dopiero jak się dokładnie przeczyta tekst to okazuje się że coś takiego się zdarzyło ale na Ukrainie na granicy z Polską.
Pozdrawiam
naive
To już w TV o tym mówili?
Z sionki Strego Sioła ponoć wilk wyniósł niewielkiego psa jak właściciel był w środku. Piszę 'ponoć' bo zapomniałem Aleksego zapytać ile w tym prawdy, a ile budowania bieszczadzkiej legendy. ;-) Niemniej ostatnimi razy bardzo często słyszę jak to wilki w jedej wsi zeżarły niemal wszystkie psy, albo jak turystka poszła na spacer w okolicach Suchych Rzek z jamnikiem a wróciła sama itd...
Pozdrawiam
Bastek
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)