Oj robią sobie jaja o zabarwieniu horrystycznym, to taka pisanka przed wielkanocna;-)
Z tymi wilkami w Bieszczadach to jest tak, jak z karaczanami w ruskim hotelu.
Gość do recepcjonistki:
- Proszę pani w miom pokoju są karaczany!
Odpowiedź:
-Szanowny panie, są a jakże. Tylko one są u siebie, a pan jest tu gościem.
A tak poważnie:
Wetlina,domek przy drodzena Moczarne. Przełom czerwca-lipca,2006. Pada deszcz, siedzimy w domku i patrzymy jak pięknie pada. Na drogę wz zarośli wychodzi samotny wilk, rozgląda się, przystając na moment, po czym znika po drugiej stronie drogi w chszczach.Trwało to krótką chwilę, ok 150 mertów od domku. PIEKNY był to widok.



Odpowiedz z cytatem