Masz rację często tacy goście przybywają w Bieszczady. To prawdziwi pasjonaci gór. Jedyna różnica to taka, że mają więcej problemów i więcej na koncie. Korzystają. A co najważniejsze potem przyjeżdżają większymi grupami lub ze swoimi pracownikami.
Masz rację często tacy goście przybywają w Bieszczady. To prawdziwi pasjonaci gór. Jedyna różnica to taka, że mają więcej problemów i więcej na koncie. Korzystają. A co najważniejsze potem przyjeżdżają większymi grupami lub ze swoimi pracownikami.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)