Czemu to nikt z mojego szefostwa nie chce chodzić po górach? Oni mając dobrą kasę wolą plaże na Szeszelach albo Karaibach. A chętnie bym pochaszczował po Bieszczadach z mymi przełożonymi.
Czemu to nikt z mojego szefostwa nie chce chodzić po górach? Oni mając dobrą kasę wolą plaże na Szeszelach albo Karaibach. A chętnie bym pochaszczował po Bieszczadach z mymi przełożonymi.
Pozdrawiam
DUCHPRZESZŁOŚCI
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)