Ja Lucynko wiem jak powinno być w Bieszczadach. Ale ciągle mam wrażenie że nie wiedzą tego przede wszystkim władze gminy Cisna. Bo w gminie Lutowiska jakos nie pojawiają sie ciągle jakies rewolucyjne pomysły. Natomiast w gminie Cisna prawie bez przerwy. Wiadomo że nie całe Bieszczady podlegają specjalnym formom ochrony przyrody. Z drugiej strony trzeba ciągle pamiętac iż tak naprawdę południowe części powiatów bieszczadzkiego, leskiego, sanockiego i krosnieńskiego , także pogranicze powiatów przemyskiego i bieszczadzkiego to jedne z ostatnich obszarów stosunkowo mało zniszczone przez tzw. cywilizację. Ten cały mentlik bierze się z katastrofalnego braku wiedzy rządzących. Bo jak inaczej nazwać to co opowiadał J. Kaczyński przy poprzedniej ocenie ministrów / przypomnę : jego zdaniem jest w Polsce za dużo obszarów objetych ochroną przyrody, co przeszkadza w inwestowaniu/. Nie wiem co trzeba zrobić by włodarze gmin zrozumieli iz nie da się w każdej stworzyć "Zakopanego-bis". I zamiast nie wiadomo co wymyślać, najprościej zacząć lepiej wykorzystywać to co się ma. Np. czy to takie trudne odświerzyć istniejące i tworzyc kolejne punkty widokowe dla tych co chcą zobaczyć a nie koniecznie mają ochotę wspinać się po górach ? No i oczywiście odpowiednio je rozpropagować.


Odpowiedz z cytatem