Tajemnica to rzecz święta,
tak!MF na prezydenta!
Pozdrawiam!WUKA bez tajemnic!
Tajemnica to rzecz święta,
tak!MF na prezydenta!
Pozdrawiam!WUKA bez tajemnic!
Ty Chris też widzę że postanowiłeś się ukryć..... :P
Smutno mi......
http://kkkrzychoo.fotosik.pl/
Dlaczego...??? Wystarczy ,że często wq.. (może irytuję i OŚMIESZAM się) czytających to forum swoimi głupimi i przemądrzałymi , często z wyrażną pogardą wobec innych "pisaniną "-- to przynajmniej nie chcę jeszcze dodatkowo ICH wq.. , mojego fizycznego wizerunku oglądaniem.
Czy jasno się wyraziłem i czy dobrze mnie zrozumiałeś chris bieszczadniku ??
Ps, teraz rozumię dlaczego "swawolnie"??? ukryłeś się .
Ostatnio edytowane przez joorg ; 31-12-2006 o 18:03
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Ok, różne bywają motywy, pewnie, jasno się wyraziłeś, melduję w pokorze mej, że dobrze zrozumiałem, zaznaczam ponadto, ze nie wiem, na jakiej zasadzie, pod "chris", czyli mym nickiem na forum, zobaczyłem znienacka ksywę 'Bieszczadnik", na której mi nie zależy akurat tu. Nie wiem czy decyduje ilość postów ,czy może można tak nazwać się samozwańczo przy logowaniu... dla mnie bieszczadnikiem jest ktoś kto mieszka i żyje na co dzień w Bieszczadach, ale to na marginesie tylko![]()
>Chris - "Może z kotkiem jakimś,albo chociaż z mężuniem"
Otóż i jedno i drugie,zostało przesiedlone za moją sprawą z Bieszczadu.Mają zatem status "Bieszczadników",co uprawnia do zaistnienia na forum,ale po co?
Pozdrawiam!
"Błożesz Ty moj"-Astra,popieram!
Chris>"Dla mnie bieszczadnikiem jest ktoś kto mieszka i żyje na co dzień w Bieszczadach"
Wolno Ci definiować jak uważasz,ale ja myślę,że "Bieszczadnikiem"jest się całe życie,niezależnie od pieczątki meldunkowej.Kto nosi Bieszczady W SERCU,ten ma prawo tak się nazywać!
(Jest się też Polakiem,mieszkając np.na Tasmanii!)
Pozdrawiam Wszystkich Bieszczadników!WUKA!
A ja już pomyślałem, że jesteś Bieszczadnikiem, mieszkając np. na TasmaniiW latach 80-ych i nawet 70-ych miałem zajobka na tle Tatr, jednak taternikiem, a już Taternikiem
na pewno nie nazwałbym się, i nie chciałbym, by mnie tak nazwano. Czy ktoś, kto lata co 2 tygodnie samolocikiem może być nazwany lotnikiem, nie wspominając o statusie pilota? Choćby nawet marzenie o tym zawodzie nosił całe swe życie w serduszku swym od samego nawet poczęcia? (byłaś parę razy i jesteś grotołazem?
![]()
Wybaczcie, moi mili, ale mam wrażenie, że ta dyskusja jest groteskowa i poprostu śmieszna... (Rozmawiamy o tym, że masło jest maślane...)
Odwołuję się do postów, które napisałam w temacie: co się stało z chatem? http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=3131
Tematyka podobna.
Pozdrawiam, życząc wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
V CZART Granie
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)