Mam kompletnego doła. :)))) . Wchodzę sobie w stronkę podesłaną przez Piotra ,> słowniki PWN.pl (jakby nie było) > Poradnia, no i wpisuję jak ten osiołeczekkkk, hasełko : "bieszczadnik" - pisownia - nie znaleziono haseł pasujących do pytania, taką mam odpowiedź ze strony sławetnego jak najbardziej wydawnictwa PWN (dla jeszcze większych, niż ja, osiołeczków , to Państwowe Wydawnictwo Naukowe. Idę dalej - wymowa? nie znaleziono. Odmiana? nie znaleziono. Znaczenie? Nie znaleziono. Może interpunkcja? Nie znaleziono. Składnia? Podobnie. Pragmatyka? Nie znaleziono. Etymologia chociaż? Nie znaleziono. Może słowotwórstwo? (czyli nowomowa)? Nie znaleziono (zanoszę się szlochem w tym momencie...) Ale może nazwy własne? Nie znaleziono (Skała Tarpejska jest mi coraz bliższa). Nadzieja w wyrazach obcych... poapadam w deprechę. Nadzieja ostatnia w części : różne... netetyyyyy. Może : inne? pupeczka . Cholera - dialektologia to jest to ... i netety już dupeczka.Sorry. Targany promyczkiem nadziei ostatniej wpisuję to samo, czyli bieszczadnik z dużej litery i jadę biedny te same opcje. Dupeczka powiększa się. Jestem rozczarowany i rozbity wszelako..... czyli na wszelkie możliwe sposoby. Może tego President tak z moderowania out, skoro już po anglijsku pisujemy????


Odpowiedz z cytatem

