Ja chris spedzam go w Wetlinie gdzie przed godzina zajechalismy konmi pod sklep z plynnym paliwem na ognisko i kulig. Pogoda typowo bieszczadzka -na dole da rade, ale przy Puchatku leb urywalo i nic nie bylo widac. Zdjecia beda po powrocie. Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok Pozdrawiam Jarek